I am nothing, just dust, a worm crawling at Your feet.... Lord I am unworthy of Your gaze! Let us build the Church in souls on the rock of our faith. timeofapostasy.blog
The soul weeps, the body weeps, how much strength is left in me? How much time for redemption? The weight of sins crushes, the lack of humility kills. In the shadow of trees, I’ll sit in silence, fade into oblivion. Such is my fate, my destiny. I won’t rise like a phoenix from ashes. I am but wretched dust— nothing will remain of me. You gave me wings—but I cut them off, You gave me life—but I wasted it. Tell me, please, what is left for me? How much sorrow and suffering? Or perhaps joy in rebirth? I perish each day. But do I rise anew? In the shadow of a tree, I’ll sit in silence, no one will weep if I never return.
Częstokroć prosty chłopek, jeżeli on się Boga boi i jest poczciwym, daleko większą posiada mądrość, niż niejeden uczony po ludzku. Bo on, ten prostaczek, ale w sercu pokorny, oświecony jest światłością z nieba, to jest nauką i przykładem Pana Jezusa. A że prawdziwie oświecony, pokazuje się z tego, że on swoim rozumem sięga i docieka bardzo daleko i bardzo głęboko. Podczas gdy ludzie uczeni po ludzku, rozumem swym błądzą po rzeczach takich, które przynoszą pieniądze i wygodne życie, to taki prostaczek z wiarą, sięga swym rozumem aż poza grób, aż we wieczność i według tego poznania kieruje on życiem swym. W taki sposób jest on prawdziwym mędrcem. Ono się kiedyś pokaże, kto jest prawdziwie mądrym, czy ten kogo oświeca światłość wiary, czy ten, kogo oświeca światłość wiedzy ziemskich korzyści i zmysłowego życia. Można się o tem przekonać z następujących słów Pisma świętego: Grzesznicy takie żale w piekle zawodzić będą: „Ci to są, któreśmy niekiedy mieli za pośmiech i za przysłowie …More
The rise of Freemasonry and the French Revolution marked the march of the Antichrist—or more precisely, antichrists—through the world. The beautiful human slogans of “Liberty, Equality, Fraternity” initiated a genocide on an unprecedented scale. The Vendée was only the bloody beginning, leading to other revolutions with millions of victims, up to today’s slaughter of unborn children—abortion—and its direct consequence, the killing of the elderly and sick—euthanasia. We must not forget that war still rages, devouring thousands of lives. Yet the Revolution also revealed the strength of the few true shepherds. Priests had to hide and risk their lives to reach the faithful and offer sacrifice to God. Only a few, as always, but despite the threat of the guillotine, they did so. Now, during the apostasy, we hear demands from the clergy that people should travel 200 km or more to reach them. Of course, the only thing they risk is an inflated ego and perhaps a loss of income. Really? A good …More
Opium war on China (David Sassoon) was play book for 1960s with sex and rock n roll added to the mix . Hollywood ,CIA (LSD) etc in cooperation with the school of Frankfurt pushing cultural Marxism and then the heresy of modernism in the catholic church . All have there roots in communist Zionism and Freemasonic wasp
Chcesz, abyś usłyszał słowa Zbawiciela: „grzeszniku wstań“, chcesz aby cię Zbawiciel dotknął łaską swoją i duchem pokuty, musisz wprzódy stanąć, to jest, musisz poprzestać i jakby stanąć w grzechach i nawrócić się z drogi grzechowej, i zwrócić się z powrotem do Naim, to jest do miasta wesela. Pycha, łakomstwo, nieczystość, nienawiść ku bliźnim braciom twym, oto czterech najprzedniejszych grabarzy, którzy cię niosą na potępienie, a po drodze odmieniają się z innymi. Przestańże zatem, przestań grzeszyć, nie obrażaj już więcej majestatu Boskiego, a nie daj się unosić złym żądzom i pożądliwościom ciała twego, bo jak się dozwolisz unosić, może ci się tak przytrafić, że się już nie spotkasz ze Zbawicielem, a ci grabarze, to jest pożądliwości cielesne, zaniosą cię do piekła i tam cię pogrzebią, jako pogrzebali bogacza ewangelicznego. Przestańże grzeszyć, a nie dozwalaj się tym grabarzom wynosić z miasta wesela, ale obwaruj jego bramy i mury, aby się tam nieprzyjaciel twój nie zakradł …More
“Blessed be the Lord my God, who teacheth my hands to fight, and my fingers to war.” — Psalm 143:1 (Douay-Rheims Bible Slowly, quietly, in the hush of prayer, From the darkness, the cross emerges clear. A bright glow lights the room, The time of penance draws to its end. The merciful waiting, Lord, with which You blessed us, Now ends with relentless might. Thrown into fire, I fought, In cold silence, I waited, Like steel, I was tempered. Slowly, quietly, in the hush of prayer, Justice raises the sword.
Każdy złodziej, oszust, krętacz, lichwiarz, zdzierca jest zaślepionym, bo za rzeczy znikome, sprzedaje zbawienie duszy swej, zatem oszukuje samego siebie. Jeżeli Ezawa, który bratu swemu Jakubowi sprzedał za miskę soczewicy pierworodzeństwo, a z nim i dziedzictwo ojcowskie, jeżeli jego nazwać by można zaślepionym, chociaż ta zamiana tak wielką rzeczą nie jest, to jakże nazwać tych, którzy dla pieniędzy i doczesnych korzyści sprzedają synostwo boże i dziedzictwo swe w niebie, a natomiast ściągają na siebie wieczne kary w piekle? Czyż to nie jest zaślepienie?
Chrystus Pan uczy: „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Albowiem, którym byście sądem sądzili, sądzeni będziecie; i którą miarą mierzyć będziecie, odmierzą wam. A cóż widzisz, źdźbło w oku brata twego, a tramu w oku twoim nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć pierwej tram z oka twego, a tedy przejrzysz, abyś wyrzucił źdźbło z oka brata twego”. — Widzisz, jak wielkie zyski obiecuje tu Zbawiciel tym, którzy swych bliźnich złośliwie nie osądzą, a przecież wolą się ludzie pozbyć tych zysków, aby tylko popuścić wodze językowi i wykąsać nim dobrze bliźniego swego. Pan Bóg, jako Sędzia surowy i sprawiedliwy, obiecuje grzesznikowi, że go łaskawie i miłosiernie osądzi, i żąda za to tylko tyle, abyśmy braci naszych złośliwie nie sądzili. Obiecuje bardzo wiele, a wymaga bardzo mało. Nie jestże to zaślepieniem pozbywać się tak nieocenionych korzyści, częstokroć nie tyle ze złości, ile raczej z głupiego nałogu wielomówstwa i lekkomyślności? Cóż powiedzieć o tych złośnikach, którzy nawet dobre …More
Panie Jezu Chryste! naucz mnie, jak mam krzyż dźwigać, a kiedy upadnę, podaj rękę do powstania. Tyś go niósł w cierpliwości, a ja w szemraniu i narzekaniu. A gdy upadnę, nie mam sił do powstania, bo jako rdza niszczy żelazo, tak grzech zniszczył siły duszy mojej. Moją siłą Ty jesteś, a wyrzekłszy się Ciebie, zostałem biedny, słaby, niedołężny. Powstałeś milczący, i dalej cierniową postępowałeś drogą, wiedząc, że na szczycie tej góry miała być spełniona ofiara, na ołtarzu krzyża, a Tyś był Barankiem ofiarnym. A ja, gdy upadnę, nie chcę powstać, nie ufam siłom własnym, zapominam o Tobie, nie ufam w miłosierdziu Twojem, i w pół drogi do nieba ustaję, zwątpiwszy w Tobie i w sobie! Oto nie stać, ale iść z krzyżem Zbawiciel rozkazał, bo tylko ten. kto wytrwa aż do końca, zbawion będzie! O Jezu! daj mi łaskę wytrwania, o to Cię proszę przez zasługi Twoje, który żyjesz i królujesz Bóg w Trójcy św. jedyny, na wieki wieków. Amen.
A tak ta sama ręka, która ujęła bicz z powrózków i nim gwałtownie wyrzucała przekupniów i bankierów z ich towarami ze świątyni, ta sama Boska karząca ręka i dzisiaj to samo czyni. Albowiem, kto rzuca codziennie tyle tysięcy ludzi na łóżko w choroby z tak rozlicznymi i ciężkimi boleściami? Kto dopuszcza tyle krwawych wojen jako karę za grzechy, gdzie krocie tysięcy ludzi z posiekanymi członkami od bólu jęczą prosząc, aby ich kto dobił? Kto niszczy gradem, wylewem, posuchą pola nasze, aby po tych klęskach ponosili ludzie utrapienia głodu i wszelkiej nędzy? Kto osieroca tysiące rodzin , zsyłając na ludzi jako karę za grzechy mory i powietrze? „Zmiłujcie się, zmiłujcie, przynajmniej wy przyjaciele moi — woła w boleści Job — albowiem ręka boska dotknęła mię”. Tak jest. Ta sama potężna ręka, która w dzisiejszej Ewangelii bierze bicz i nim karze złośników, ta sama to tak dotyka ludzkość dziś, zawsze i dotykać będzie aż do skończenia wieków. Obyśmy w karach Bożych uznawali ojcowską …More
Abyśmy zaś błogosławieństwo Boskie na siebie ściągnęli, potrzeba abyśmy we wszystkich naszych sprawach szukali chwały Boga i zbawienia duszy naszej. To jest jedyny cel żywota naszego. „Wszystko cokolwiek czynicie, czyńcie to na chwałę boską“ — tak nas uczy Pismo święte. A tak praca, jedzenie, wypoczynek, spanie, wszystko to ma być czynione z myślą o Bogu. O jakże piękny przykład i naukę daje nam w dzisiejszej Ewangelii Zbawiciel nasz, iż pierwej, niźli rozdawał chleb, „dzięki czynił”. A jako drugi Ewangelista mówi: „podniósłszy oczy swe błogosławił. Nie uczynił Zbawiciel tego, żeby on sam mocy nie miał rozmnażania chleba onego, ale oprócz tego, że wszystko ciągnął i obracał ku czci i chwale Ojca swego niebieskiego. W czym nas nauczył, abyśmy przy używaniu pokarmów, do zachowania życia naszego potrzebnych, dziękowali Panu Bogu, z którego łaski życie i wychowanie mamy. Niestety! zwyczaj ten chwalebny, utrzymuje się jeszcze poniekąd a ludu uboższego, gdy przeciwnie do stołów …More
Dlaczegóż idąc brzegiem koło rzeki, lub ścieżką na stromej górze, ostrożnie stąpasz i pilnie baczysz, abyś nie spadł na dół i nie połamał kości? Dlaczegóż idąc po drabinie, rękami trzymasz się szczeblów? Dlaczegóż w czasie zimy tak troskliwie odziewasz swe ciało? Dlaczegóż tak pilnie unikasz niebezpieczeństw, które grożą chorobą lub utratą życia? — Rozumie się, unikasz tych okazji, aby życie ciała zachować od uszkodzeń i zguby. Ażaż ciało — mówi pismo św. — ważniejsze jest, niż dusza? Jeżeli zatem tyle trosk i mozołów, tyle pracy i gwałtu zadajesz sobie dla uniknienia szkodliwych okazji, mogących zgubić ciało, dlaczegóż tego nie czynisz dla duszy? Wszakże gdybyś ciało najtroskliwiej przestrzegał od okazji choroby i śmierci, i tak go na zawsze nie uchronisz od śmierci. Mówią niektórzy, że dusza ludzka tak chwytliwa jest na pokusy, jak słoma na ogień, przeto trudno ją ustrzec od grzechu. — Pytam, dlaczegóż stodoły strzechą poszyte po kilka lat stoją i nie spalił ich …More
Wszyscy znają obrazy księdza idącego do chorego z Najświętszym Sakramentem i ludzi na ten widok klękających. Piękno i wiara płynąca z takiego widoku po prostu urzeka. My jednak w swoich rozważaniach musimy patrzeć i się zastanawiać, kiedy nastąpiła przemiana myślenia. Kiedy ludzka podświadomość skończyła oddawać cześć i uniżenie dla Ciała Chrystusa, a zaczęła utożsamiać to z człowiekiem – księdzem?
Nie ma szacunku do Najświętszego Sakramentu tam, gdzie potępieńcy niedoszli, lub po prostu brak Najświętszego Sakramentu. Oskarżanie Ducha Świętego o przebywanie w posoborowiu i w szczególności w "nom", nazwałbym delikatnie Bardzo Ryzykownym.
Stąd to widzimy, że źródło jest, to jest Pan Jezus w Komunii św., ludzie piją z tego źródła, a i tak mało im to skutkuje. Dlaczego? Bo wymaganego warunku nie do pełnili, nie poznali Pana Jezusa utajonego w Komunii św. Albowiem, gdyby go należycie poznali, za nic w życiu nie przyjęliby go niegodnie. A tak miłość przez Ducha świętego, która się powinna rozlać w duszach naszych po przyjęciu Pana Jezusa w Komunii św., musi zastygnąć na lodowatych sercach naszych, chociaż On tylko jest miłością, On źródłem wszelkiego szczęścia, pociechy i ratunku dla wszystkich i dla każdego z osobna: A tak kto chory, niech spieszy do Jezusa, bo tylko On jest jedynym Lekarzem duszy naszej, jako już poznałeś w dawniejszym rozmyślaniu. Kto cierpi pragnienie prawdy i miłości, niech się kwapi do Jezusa, albowiem On sam woła nas do siebie: „Jeżeli kto pragnie, niech do mnie przyjdzie, a pije, i rzeki żywej wody, to jest obfitość miłości, popłyną z żywota jego“. Kto słaby a ułomny, niech się kwapi do …More
Przyjdźcie do niebieskiego lekarza nieczyści, co w lubieżności i miękkości życia rozkoszujecie. Wasze ciała, co powinny być świątynią Ducha świętego, wydajecie na rozpustę. Przyjdzie i wam na koniec, bo przyjdzie czas, że z waszym ciałem rozpustować będzie robactwo; a co gorsza, z waszą duszą rozpustować będą po swojemu czarci w piekle. Przyjdźcie, a wiarą popatrzcie się na Zbawiciela na krzyżu. On, jako z niepokalanie poczętej Dziewicy narodzony, miał— według zdania ojców świętych — daleko delikatniejsze ciało, niż inni ludzie, a przeto dotkliwiej czuł zadane sobie rany, którymi od stóp do głowy był pokryty. Czyż widok ten nie ugasi w was ognia lubieżności? Przyjdźcież więc do niego, ale przyjdźcie z wiarą i sercem takim, z jakiem przyszła Maria Magdalena. Upadnijcie, jako i ona to uczyniła, do stóp Ołtarza, gdzie Zbawiciel spoczywa w najświętszym Sakramencie, a łzami pokuty, szczerą spowiedzią i poprawą życia zmyjcie ten brud szkaradny na duszy waszej. Przyjdźcie tu gorszyciele …More
Cóż za przyczyna, że lud chrześcijański tym mniejszym ustawom, przepisom i przykazaniom daleko większą przypisuje wagę, niż przykazaniom Boskim? Przecież kapłani lud nauczają, i niewiadomością nikt zastawiać się nie może. Przyczyną tego pomieszania pojęć, jest obojętność i lenistwo duchowne. Albowiem przykazanie Boże, jakkolwiek dla duszpobożnych wdzięczne i pożądane, ale dla opieszałych chrześcijan przykre, wymagające pokonania nałogu i chuci cielesnych i zaprzania siebie samego i przytłumienia pychy, łakomstwa i miłości własnej, a to wszystko wymaga usilnego nad sobą czuwania i pracy duchownej; co wszystko opieszałym chrześcianom wcale podobać się nie może, bo czują nieprzeparty wstręt do pracy ducha. Wolą oni zatem, lekkimi i do wykonania łatwymi ustawami i formami utulić, i uspokoić się w sumieniu, że przecież coś z religii wypełniają i jak zwykle na świecie, gdzie każdy chciałby na targu wszystko jak najtaniej kupić, tak też i taki opieszały chrześcianin chciałby i królestwo …More
Jak wielką wagę przywiązuje Zbawiciel do miłości bliźniego w darowaniu uraz, pokazuje się z tego co następuje: Oto uczy on ludzi, jak się mają modlić tymi słowy: „Wy tedy tak się modlić będziecie: Ojcze nasz, któryś jest w niebiesiech. Święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja... itd. I tak mówił Pan Jezus po pierwszy raz to „Ojcze nasz“, które my teraz w pacierzu zawsze mówimy. A gdy już dokończył i doszedł do „Amen“, wraca się jeszcze raz do tej modlitwy „Ojcze nasz”, jakby mu za czymś żal było, tak jak przyjaciel, gdy się na drogę już pożegnał z przyjacielem i ujdzie kilka kroków drogi, wraca się jeszcze do ukochanego przyjaciela i jeszcze powiedzą sobie kilka serdecznych słów i jeszcze się uściskają i ucałują, jakby się nigdy rozstać nie chcieli. Tak i Pan Jezus chociaż już skończył „ Ojcze nasz”, nie poszedł dalej w nauczaniu do czego innego, ale jeszcze raz wrócił się do szerszego wyjaśnienia jednej z próśb tego „Ojcze nasz”. Czy może zwrócił …More
„Błogosławiony Pan, Bóg mój, który uczy ręce moje na bitwę, a palce moje na wojnę.” — Ps 143(144),1 Powoli, spokojnie w ciszy modlitwy Z mroku wyłania się krzyż. Jasny blask oświetla pokój, Czas pokuty dobiega końca. Miłosierne czekanie, którym obdarzyłeś nas, Panie, kończy się nieubłaganie. W ogień rzucony walczyłem, W zimnym milczeniu czekałem, Jak stal się hartowałem. Powoli, spokojnie w ciszy modlitwy Sprawiedliwość miecz podnosi. Wiem, co się teraz stanie: Twój triumf, Twoje zmartwychwstanie! Całe życie mnie do tego przygotowywałeś. Nie można mnie kupić, Nie można duszy pokonać. Klękam tylko przed Bogiem, A srebniki są nic nie wartym prochem. Wszyscy za zdradę zapłacą, A na koniec ja położę głowę.
Mów tak: Wielki Boże, który patrzysz na mnie, wyznaję, że niegodzien jestem zbliżyć się do Ciebie, niegodzien jestem upaść przed Tobą na kolana, niegodzien jestem upaść twarzą na ziemię i w prochu się tarzać, jak robak nikczemny; albowiem robak w niczym ci nie zawinił, a ja po tylu dowodach twej Boskiej miłości, targnąłem się na twój nieogarniony majestat. Przystępuję do trybunału świętej spowiedzi zalany żalem i wstydem! Ufam w nieskończonym miłosierdziu i dobroci twojej, że mnie, Panie, nie odepchniesz od siebie. I tylko ta ufność, która jest łaską Twoją, dodaje mi odwagi, że śmiem Ciebie błagać: Bądź miłościw mej grzesznej duszy. —
Robak sumienia, który się w duszy zrodzi po spełnionym grzechu, nie jest w sumieniu umorzonym. On, ten robak śpi tam utulony i ugłaskany rozrywką i zajęciami światowymi. Ale są chwile, gdzie go coś ocknie i przebudzi, na przykład podczas zaraźliwych a śmiertelnych chorób, śmierć czyjaś, bezsenne nocy, przypomnienie sobie własnej śmierci, lub też podczas ciężkiej własnej choroby, gdzie już śmierć za drzwiami lub na karku. Niedawno czytałem w gazetach, że jakaś kobieta za Krakowem, która przed kilku laty przyczyniła się do zamordowania własnego męża, popadłszy w chorobę ciężką, prosiła o księdza i przed śmiercią wyznała sama wobec świadków, że ona to była spólniczką morderstwa swego męża. A wyznała to, bo ją gryzł robak wewnętrzny i nie mogła znieść wyrzutów sumienia. Czyż ona była przedtem będąc zdrową prawdziwie na sumieniu spokojną? A jeżeli się taką wydawała ludziom, czy ten jej spokój nie był pozornym? Człowiek widzi i uczuwa prawdę dopiero przy śmierci. Za zdrowia, …More
Chrześcijaństwo stało się najbardziej prześladowaną religią na świecie. Watykan ostatnio podał, że około 400 milionów chrześcijan jest prześladowanych. W ubiegłym roku zamordowano 5000 wyznawców Chrystusa. Te liczby nie odzwierciedlają całej prawdy, ponieważ nie uwzględniają gwałtów i morderstw dokonanych w Europie przez nachodźców. Nie są one liczone jako napady na tle religijnym, a przecież dla nich biały człowiek to nie wyznawca ich wiary, tylko chrześcijanin. Oni nie sprawdzają, czy ktoś jest wierzący, czy nie – innowierca. Oczywiście nie wszyscy oficjalnie, ale bardzo wielu odrzuca zasady naszego Pana Jezusa Chrystusa. Nawet ci, którzy pokazują swoją wiarę, mówiąc na każdym kroku „Szczęść Boże”, stają ciągle w obronie największych wrogów chrześcijaństwa – islamistów. Robią to razem z lewakami, tak samo jak razem z nimi milczą o prześladowaniach i zbrodniach na chrześcijanach. To też jest dowód, ponieważ faktem niezaprzeczalnym jest, że tylko prawdy można tak nienawidzić.