UT GLORIFICETUR DEUS * Motus in fine velocior * We have seen the City of Mansoul, even as it rocked, relieved, Blessed are they who did not see, but being blind, believed. (G. K. Chesterton)
Eminencja nie dodaje, że chodzi niestety o kolejne granice absurdu, skandalu i wołającej o pomstę do nieba bezbożności. Bezbożność ta wyraża się m.in. w proponowanych intencjach modlitwy wiernych, wśród których znajdujemy i taką, depczącą po raz kolejny podstawowe prawdy wiary oraz majestat Boga w Trójcy Świętej jedynego: “Módlmy się za Żydów, aby wobec ludzi doświadczanych niewiarą i grzechem byli odważnymi świadkami Jedynego i Prawdziwego Boga, źródła życia, świętości i wiecznego zbawienia.”... “Boże Abrahama, Izaaka i Jakuba, Boże, którego świadkami po całej ziemi stali się uczniowie Jezusa Chrystusa, umocnij duchową więź braterstwa wiary chrześcijan i Żydów”.
Czas Znalezienia Chociaż pociechy doczekaliśmy i odkupienia czasów pamiętnych z Jerozolimy spiesznie wyszliśmy, gdy tylko skończył się dzień odświętny. Wzrastamy w latach lecz czy w mądrości, Łaski u ludzi chcąc czy u Boga? Na znak sprzeciwu dla przeciwności miecz gnamy z duszy, gdy idzie trwoga. I potrafimy ujść kawał drogi by się nawracać z manowców dali, lecz zawsze czeka na nas głos błogi: Tu Jestem, czemu żeście szukali?
Iz 60 Wstań Jeruzalem, rozbłyśnij lśnieniem, bo chwała Pańska nad tobą wschodzi, choć wkoło ciemność okrywa ziemię, mrok gęsty ludy szczelnie odgrodził. Nad tobą Pańska jasność nastanie i chwała Pańska – brzask dla narodów, pójdą do światła twego poganie, króle do blasku twojego wschodu. Wznieś oczy swoje i popatrz wokół: wszyscy zebrani idą ku tobie, już twoje córki powstają z boku, kroczą z daleka twoi synowie. I ujrzysz wtenczas pełna radości, serce twe zadrży i szerszym będzie, zza mórz bogactwo w tobie zagości i moc narodów do cię przybędzie. Mnogość wielbłądów – z Efy, Madianu, przybędą z Saby poczty wspaniałe, złoto, kadzidło przyniosą Panu by hymny śpiewać na Jego chwałę.
Psalm 71 O Boże sąd królowi przekaż, by dawał króla syn wyroki... Tarszisz i wyspy darów mrowie, Szeba i Saba dań Mu złożą. Króle Mu wszyscy pokłon dadzą, narody służyć będą Jemu (z dzisiejszego Introitu i antyfony na ofiarowanie)
Iz 60 Wstań Jeruzalem, rozbłyśnij lśnieniem, bo chwała Pańska nad tobą wschodzi, choć wkoło ciemność okrywa ziemię, mrok gęsty ludy szczelnie odgrodził. Nad tobą Pańska jasność nastanie i chwała Pańska – brzask dla narodów, pójdą do światła twego poganie, króle do blasku twojego wschodu. Wznieś oczy swoje i popatrz wokół: wszyscy zebrani idą ku tobie, już twoje córki powstają z boku, kroczą z daleka twoi synowie. I ujrzysz wtenczas pełna radości, serce twe zadrży i szerszym będzie, zza mórz bogactwo w tobie zagości i moc narodów do cię przybędzie. Mnogość wielbłądów – z Efy, Madianu, przybędą z Saby poczty wspaniałe, złoto, kadzidło przyniosą Panu by hymny śpiewać na Jego chwałę.
Św. Grzegorz z Nazjanzu wskazuje w swych kazaniach na 6 i 7 stycznia, że po obchodach Narodzin Chrystusa i przywiedzenia Mędrców do Betlejem następuje wspomnienie Jego Chrztu. Wzmiankowana już relacja Egerii, której początek niestety się nie zachował wskazuje natomiast na powiązanie liturgii jerozolimskiej owego czasu z wydarzeniami w Betlejem. Z kolei na Zachodzie w owym dniu, w części kościołów dokonywano Chrztu, co potwierdza list biskupa Tarragony do papieża Damazego z 2-giej połowy IV stulecia ze skargą na tę praktykę, której ślady znajdziemy także w komentarzach do Księgi Ezechiela autorstwa św. Hieronima ze Strydonu. Z kolei żyjący wówczas św. Filaster opisuje różne wspomnienia jakie wiązano z tym świętem, wskazując że pewni heretycy odrzucali je, uznając za zbędne powtórzenie święta Narodzenia Pańskiego.
... złóżmy Mu złoto, Króla uznając, rzućmy kadzidło, dostrzegłszy Bóstwo i mirrę dajmy, bo cierpiał Człowiek.
Epifania Gwiazda jaśniała ponad mędrcami, gdy do Betlejem spieszyli szczerze, niosąc swe dary dla Maleńkiego: złoto dla Króla, co nad królami, kadzidło Bogu swemu w ofierze, mirrę na zwiastun zaś skonu Jego. Dawne swe życie pozostawili i objawienia ich wiodła droga, u której celu sam Pan wciąż czeka, i tam, padając na twarz, uczcili: Króla przez złoto, kadzidłem Boga, mirrą śmiertelne ciało Człowieka. I dziś przed progiem Betlejem stając, czcijmy Majestat, co zszedł w ubóstwo, tu, w narodzonym odwiecznym Słowie: złóżmy Mu złoto, Króla uznając, rzućmy kadzidło, dostrzegłszy Bóstwo i mirrę dajmy, bo cierpiał Człowiek.
... bo brak innego jest imienia, w którym możemy mieć zbawienie.
Święte Imię Sit nomen Domini benedictum. Ex hoc nunc et usque in saeculum. Przed Panną szczęsną, w łez dolinie anioł poselstwo swoje sprawiał i rzekł Jej: Jezus dasz Mu Imię, które wykłada się: Bóg zbawia. Imię nadane to zostało na pogrom lęków, czartów gorycz, by od trucizny ocalało, by dało zdrowie też dla chorych. Obiecał: o co poprosicie w Imię to – będzie wam spełnione, zaś to co w Imię Me czynicie zostanie hojnie nagrodzone. Imię, co ponad imionami, aby gdziekolwiek je słyszano: w niebie, na ziemi i w otchłani wszelkie zginało się kolano. W Nim, Jezu, żebrzem wybaczenia, Światłem swym rozprosz grzechów cienie, bo brak innego jest imienia, w którym możemy mieć zbawienie.
Psalm 112 (Laudate pueri Dominum) Chwal Pana dziatwo, chwal Go bez końca, błogosławione bądź Pana imię teraz, po wieczność, co nie przeminie, od wschodu słońca po zachód słońca. Godne jest imię Pana świetności, Pan nad wszystkimi jest narodami a Jego chwała nad niebiosami, któż jest jak Bóg nasz na wysokości? W niebie, na ziemi widzi pokornych, dźwiga tych, którzy w potrzebie proszą, ubogich z łajna stosu podnosząc, zalicza między książąt wybornych. Śle pośród ludu swego książęta, sprawia, że która była bezpłodną mieszkania w domu staje się godną: radosną matką, co ma dziecięta.
Święte Imię Sit nomen Domini benedictum. Ex hoc nunc et usque in saeculum. Przed Panną szczęsną, w łez dolinie anioł poselstwo swoje sprawiał i rzekł Jej: Jezus dasz Mu Imię, które wykłada się: Bóg zbawia. Imię nadane to zostało na pogrom lęków, czartów gorycz, by od trucizny ocalało, by dało zdrowie też dla chorych. Obiecał: o co poprosicie w Imię to – będzie wam spełnione, zaś to co w Imię Me czynicie zostanie hojnie nagrodzone. Imię, co ponad imionami, aby gdziekolwiek je słyszano: w niebie, na ziemi i w otchłani wszelkie zginało się kolano. W Nim, Jezu, żebrzem wybaczenia, Światłem swym rozprosz grzechów cienie, bo brak innego jest imienia, w którym możemy mieć zbawienie.
Wedle Imienia Twego zaszczyca ziemię po krańce, Boże, Twa chwała...
Psalm 47 (Magnus Dominus) Wielkim Pan, Jemu należna chwała, w mieście co Boże, gdzie święta góra, z Syjonu radość ma ziemia cała, gdzie północ, w mieście wielkiego króla. W Syjonu domach Boga poznają, gdy go opieką swoją zasili, oto się władcy ziemi zbierają i oto razem się zgromadzili. Ujrzeli rzeczy zdumiewające, zmieszani, tknęło ich poruszenie, drżenie ich zdjęło - boleść służącej, rozbija statki Tarszisz Twe tchnienie. Ucho słyszało, oko ujrzało w mieście zastępów Pana i Boga, Bóg je założył by wiecznie trwało, łaska Twa dla nas w świątyni progach. Wedle Imienia Twego zaszczyca ziemię po krańce, Boże, Twa chwała, w sprawiedliwości Twoja prawica, ciesz się Syjonu góro wspaniała! Wszystkie się Judy córki radujcie z powodu sądów Twoich, o Panie, otoczcie Syjon i obramujcie, niech w jego wieżach opowieść stanie. Wzmocnijcie serca, niech w domach gości, niech trwa pomiędzy pokoleniami, bo Bóg nasz to jest, Bóg, co z wieczności, na wieki będzie rządzić nad nami.
Epifania Gwiazda jaśniała ponad mędrcami, gdy do Betlejem spieszyli szczerze, niosąc swe dary dla Maleńkiego: złoto dla Króla, co nad królami, kadzidło Bogu swemu w ofierze, mirrę na zwiastun zaś skonu Jego. Dawne swe życie pozostawili i objawienia ich wiodła droga, u której celu sam Pan wciąż czeka, i tam, padając na twarz, uczcili: Króla przez złoto, kadzidłem Boga, mirrą śmiertelne ciało Człowieka. I dziś przed progiem Betlejem stając, czcijmy Majestat, co zszedł w ubóstwo, tu, w narodzonym odwiecznym Słowie: złóżmy Mu złoto, Króla uznając, rzućmy kadzidło, dostrzegłszy Bóstwo i mirrę dajmy, bo cierpiał Człowiek.
Psalm 47 (Magnus Dominus) Wielkim Pan, Jemu należna chwała, w mieście co Boże, gdzie święta góra, z Syjonu radość ma ziemia cała, gdzie północ, w mieście wielkiego króla. W Syjonu domach Boga poznają, gdy go opieką swoją zasili, oto się władcy ziemi zbierają i oto razem się zgromadzili. Ujrzeli rzeczy zdumiewające, zmieszani, tknęło ich poruszenie, drżenie ich zdjęło - boleść służącej, rozbija statki Tarszisz Twe tchnienie. Ucho słyszało, oko ujrzało w mieście zastępów Pana i Boga, Bóg je założył by wiecznie trwało, łaska Twa dla nas w świątyni progach. Wedle Imienia Twego zaszczyca ziemię po krańce, Boże, Twa chwała, w sprawiedliwości Twoja prawica, ciesz się Syjonu góro wspaniała! Wszystkie się Judy córki radujcie z powodu sądów Twoich, o Panie, otoczcie Syjon i obramujcie, niech w jego wieżach opowieść stanie. Wzmocnijcie serca, niech w domach gości, niech trwa pomiędzy pokoleniami, bo Bóg nasz to jest, Bóg, co z wieczności, na wieki będzie rządzić nad nami.
Gdy jesz, gdy pijesz, gdy zawierasz małżeństwo, gdy wyruszasz w podróż - czyń wszystko w Imię Jezusowe, to jest, wzywając Go na pomoc. I wezwawszy go we wszystkim, zajmij się dopiero daną rzeczą. Jeśli chcesz rozmawiać o jakiejkolwiek sprawie, uczyń to wcześniej. Z tego powodu umieszczamy również imię Pana na początku wszystkich naszych listów. Tam gdzie imię Pańskie, tam wszystko będzie dobre...
"Jesz? Złóż dzięki Bogu przed posiłkiem i po nim. Śpisz? Złóż dziękczynienie Bogu przed snem i po nim. Wychodzisz pośród ludzi? Uczyń to samo, nie jakieś światowe rzeczy. Czyń wszystko w imię Pana a wszystko co czynisz przyniesie ci szczęście. Tam gdzie przywołano Imię Pańskie, tam wszystkie rzeczy są pomyślne..."
Na Święte Imię Jezus odkrywamy nasze głowy i zginamy kolana, stoi ono na czele wszystkich naszych przedsięwzięć, jak powiada cesarz Justynian w swojej księdze praw: "Wszystkie nasze przyjmowanie rad rozpoczynamy w Imię Naszego Pana Jezusa...
G. K. Chesterton - Pieśń o darach dla Boga W noc pierwszą z prezentami, siano, gdzie Dziecię spało, jaśniej od złota lśniło, kadzidło przewyższało słodyczą, więc rzekł mędrzec: “te dary to za mało”. “Nie” – odpowiedział drugi – “Bóg wdzięczność do nas czuje, za wszystkie nasze dary, bo On, choć nam króluje i z Ojca przed wiekami, za Matkę dziś dziękuje. Choć niczym żółty kamień i cierpkie dymu wonie dla Tego co blask słońca ujmuje w swoje dłonie i nikłym zapach lilii przy wielkim nieboskłonie.” Potem przemówił trzeci, by braci swych pogodzić: “Nie nam wywyższyć Tego co poza świat wychodzi, nie idzie tu o Niego, lecz o nas tutaj chodzi. To nie On może zyskać, lecz my możemy stracić: mniej złota się zmarnuje, gdy nie będziemy płacić by Grek uprawiał nierząd a Żyd się znów bogacił. Mniej dymów będzie snuć się, gdzie ofiar krew zastygła a ślepym bogom Wschodu mniej złoży się kadzidła i bestiom Babilonu, co wznoszą fałszu sidła.” — Dziecię sprzed lat tysięcy, my młodzi …More
Czy razem ze Mną wypić możecie ten kielich, który pić Mi wypada?
Dwie przemowy Boga Gdzieś był, gdy ziemi fundament stary kładłem - odpowiedz jeśli pojmujesz, kto jej wytyczył wszystkie wymiary, sznur nań przeciągnął co obejmuje? Na czym jej słupy się utrwaliły, kto jej węgielny kamień położył, gdy gwiazdy ranne się weseliły, w radości wszystkich też synów Bożych? Jeślim opisał wam ziemskie rzeczy a nie wierzycie, wątpiąc przy Słowie, jak uwierzycie, gdy Syn Człowieczy o swych niebieskich rzeczach wam powie? I czy zastanie wiarę na świecie, w trąb czas przychodząc, gdy zabrzmi: biada!? Czy razem ze Mną wypić możecie ten kielich, który pić Mi wypada?
Gdy spojrzę w niebiosa ukute w Twych rękach, Na księżyc i gwiazdy, co je założyłeś, To myślę: czym człowiek, że o nim pamiętasz I kim syn człowieczy, że go nawiedziłeś?
Psalm 8 O Panie, przedziwne na ziemi Twe Imię, Wspaniałość Twa ponad niebiosa wzniesiona A chwała Twa z dzieci, niemowląt ust płynie, By padł Nieprzyjaciel, byś wroga pokonał. Gdy spojrzę w niebiosa ukute w Twych rękach, Na księżyc i gwiazdy, co je założyłeś, To myślę: czym człowiek, że o nim pamiętasz I kim syn człowieczy, że go nawiedziłeś? Bo niemal zrównałeś go aż z aniołami, Tyś chwały, czci wieniec na głowę mu włożył I dałeś mu władzę nad swymi dziełami, I wszystko pod stopy żeś jego położył. I owce, i woły, zwierzęta z pól całe, I ptaki powietrzne, z mórz ryby swobodne, O Panie, nasz Panie, Twe imię wspaniałe, Na całej tej ziemi Twe imię cudowne.
G.K. Chesterton - Dziecię wśród śniegów Hymn słychać gdzieś z boku, gdy szyby są w mroku, nowinę głosi tajemną, choć długie wciąż noce i ciemne wkrąg moce a ciemność jest deszczu pełną. Poznamy jedynie w szarudze i zimie, źródło gorących promieni, co przy nas jest blisko, radości ognisko, a Gwiazda sercem jest ziemi. Nie bacząc na chłody szukamy gospody, gdzie Dziecię w pieluszkach leży, po śladach w noc czarną, gdzie dusze się garną, na świata kres każdy bieży. Tam bożki zwalone, gdzie liście czerwone płomieniem słońce omiecie, idoli pokoty jak liści stos złotych i samo króluje Dziecię.
A sam Pan z nieba, wieczny, niezmienny, co się narodził, dla nas w dom chleba, w kąt ten stajenny, ofiarnie schodzi.
Czas mizernej stajni I znów nadeszło Święto wśród zimy na Bożą chwałę, i Słońce wzeszło, lecz je widzimy nad światem małe. Ziemski niedoli dyktat tryumfuje, Króla przegnano i dobrej woli w mieście brakuje, w kąt ją zepchano. W żadnej gospodzie jej nie znajdują, gdzie smukłe wieże, wytrwała w chłodzie, tam gdzie stróżują cisi pasterze. Nawiedzić stajnię, gdzie jest wół niemy z osłem marzącym o Jeruzalem, poprzez problemy idziemy drżący. Wół, gdzie w żłób dano Mądrości samej, jasno rzecz widzi: to tylko siano co jest aż sianem – Bóg je zaszczycił. Chociaż uboga stajnia wygody nam dziś nie daje, pałac Heroda, zdrady, niezgody z dala zostaje. A sam Pan z nieba, wieczny, niezmienny, co się narodził, dla nas w dom chleba, w kąt ten stajenny, ofiarnie schodzi. I nim królowie, nim ich wystawność do Boga pójdzie, Anioł nam powie Nowinę dawną: Już się nie bójcie.