Poczekajmy, żyjemy w czasach ostatecznych. Jeżeli za naszych czasów doświadczymy przyjścia Jezusa na Ziemię to nie ważne będą nasze kłótnie i waśnie. My, jak wy to nazywacie "tradsi" padniemy na kolana przed Jezusem tak jak to czynimy na każdej naszej Mszy. Pytanie co wy zrobicie członkowie neokatechumenatu? Rozłożycie stół i będziecie tańczyć w koło ? Przyjmiecie Jezusa na siedząco? Przecież to ten sam Jezus którego na siedząco przyjmowaliście w hostii.
No cóż święci kapłani są eliminowania, natomiast wszelkiego rodzaju ruchy judo-sekciarskie typu Neokatechumenat są tolerowane. Szatan triumfuję, a to znak , że żyjemy w czasach ostatecznych.
@Krzyżak gdybyś regularnie uczęszczał na Msze po łacinie to znałbyś modlitwy na pamięć. W Mszy trydenckiej jest wiele czasu na własną cichą modlitwę, przemyślenia. Większość modlitw Kapłana jest dla nas niesłyszalna ale w tym czasie czujesz autentyczną obecność Boga. Najlepiej przeżyć to samemu. Z doświadczenia wiem, że kto był kilka razy na mszy trydenckiej zaczyna zauważać jak płytka jest nowa msza.
wojciechowski gratuluję dedukcji godnej przedszkolaka. Jakoś nie przypominam sobie aby Stalin, Lenin czy Hitler byli Katolikami? No ale może Neokatechumenat w imię ekumenizmu naucza inaczej? P.S. Mam prośbę abyś nie komentował moich wpisów po tym jak zablokowałeś mnie na swoim profilu.
Nie naszą miarą to oceniajmy ale słowami Pana Jezusa; "po owocach ich poznacie" Owocami modernizmu są upadek chrześcijaństwa w Europie i na Świecie, zamykanie kościołów i coraz mniejsza liczba wiernych.
Zobaczcie na ten film. 90 % to kobiety. Mężczyzn skutecznie usunięto ze współczesnego Kościoła. Mężczyzna ma inna duchowość. Prostą , żołnierską. Dlatego na Mszy Trydenckiej mężczyźni są w przewadze , to prawdziwy fenomen. Zmieniając liturgię sprawiono jednocześnie, że msza stała się atrakcyjna dla kobiet. Na ołtarz wyjdzie przystojny Ksiądz, uśmiechnie się , powie kilka miłych słów, pożyczy dobrej niedzieli. kobietom się to podoba. Ale nie przynosi to żadnych owoców. Jeżeli Ojciec nie jest bogobojny to rodzina nie będzie szczęśliwa!
Ponieważ członkowie Neokatechumenatu zablokowali moje komentarze na swoich artykułach (prawda szkodzi w ich działaniach) to moją reakcja jest oczywista. Blokuję neokatechumenat. W szczególności największy forumowych szkodników. BN, Wojciechowskikrzysztof i Ptyś.
Czytałem ten wywiad. Cejrowski co kilka zdań powtarzał , że jest wierny Papieżowi, a jego styl wynika z latynoskiej kultury. Co do ubioru podczas sprawowania liturgii popieram to co mówi Cejrowski. Sam Św Franiszek mówił, że ubóstwo zatrzymuje się na pierwszym stopniu ołtarza. To właśnie św. Franciszek z Asyżu zechciał, i tak było, żeby kielich do Mszy Świętej był ze szczerego złota, z najcenniejszych kruszców, żeby szaty liturgiczne były najpiękniejsze, najbardziej zdobione złotymi nićmi itd.
O roli Kapłana : Tytuł oryginału: „CONFIDENZE di GESUa un SACERDOTE” Wydaje się na podstawie: dekretu Papieża Pawła VI z dnia 29 grudnia 1966 r. JEZUS: Kapłani powinni być Hostiami ofiarującymi się za zbawienie swych braci. Jest bardzo wielkim grzechem zbawiać dusze środkami czysto naturalnymi: inteligencją i czynem. Każda zewnętrzna czynność kapłana jest próżna i żadna, jeżeli brak mu wiary, miłości, cierpienia i modlitwy. Kapłaństwo jest służbą. A ten kto służy, odróżniać się winien od tego, któremu służy. Kapłani różnią się między sobą. Kapłan powinien również odróżniać się od dusz jemu powierzonych, jak pasterz różni się od swej trzody. Gdyby kapłani widzieli wielkość swej godności, nadaną im wzniosłą moc nadprzyrodzoną - tak jak to widział św. Franciszek z Asyżu - mieli by oni dla siebie samych i dla współbraci wielki szacunek. Mój synu, na nieszczęście niektórzy z nich szukają samych siebie, zapominając o Mnie. Wielu idzie za światem, choć wiedzą, że świat nie jest od Boga, tylko od szatana. Jedni z nich zdradzają, inni zaś niszczą Królestwo Moje w duszach, rozszerzając tam błędy i herezje. Inni jeszcze są bezpłodni, bo brakuje im życia w duszy, czyli miłości ożywionej cierpieniem.
Po pierwsze Ksiądz nie jest "każdym facetem" , oczywiście, że nie ma w tym nic złego że oprócz modlitwy codziennej trochę poćwiczy. Ale pisanie artykułu na ten temat na portalu wiara.pl (portal Gościa Niedzielnego) świadczy o narcyźmie. Ksiądz powinien przestać myśleć w kontekście "ja" , a zabrać się za rzeczy pożyteczniejsze takie jak przestrzeganie owczarni przed szatanem itp.
@dobrzynski"Jak ktoś ciągle pisze o demonach,antychryście i innych złych duchach to wszędzie i w każdym je widzi" jakże szatan cieszy się z takich postów. Zlekceważyć Szatana o to mu właśnie chodzi. Tymczasem każda minuta życia Katolika to walka i nawet przez chwile nie można zapominać o Szatanie. Jan Maria Vianney twierdził, że jeżeli nie masz pokus szatańskich to powinieneś zastanowić się nad swoim życiem. Bo im dusza milsza Bogu tym bardziej szatan ją nęka. Szatan to nie zabawka . Nie można go lekceważyć przez takie nieodpowiedzialne wypowiedzi.
@Anja39 Cóż za groteska, bronić Świętych, którzy odprawiali stara Mszę, przyjmowali Komunię na kolanach. I czyni to osoba która depcze po okruszkach Jezusa .
@dobrzynski twój post świadczy o tym , że odcinasz się od Katolików. Po jednej stronie stawiamy DN, po drugiej Pan stawia Katolików. W sumie to bardzo słuszne bo przecież Neokatechumenat ucieka od katolicyzmu, przyznaję się do niego tylko wtedy kiedy trzeba uzyskać aprobatę Watykanu lub podebrać Proboszczowi z Parafii kolejną grupę wiernych do sekty,