Ks. Robert Skrzypczak nie bardzo rozróżnia prawdę od zwiedzenia, któremu niewątpliwie ulega.
IS 2201 Neomoderniści i protestanci są pewni, że miłosierny ojciec wszystko wybaczy i zapomni bo miłość "nie pamięta złego". Przypowieść o "miłosiernym ojcu" albo "marnotrawnym synu" stawiają jako 100% pewnik bezwarunkowej miłości.
Miłuje bezwarunkowo, ale nie zbawi bezwarunkowo. Ostrzega przed potępieniem, gdy będziemy lekceważyć jego nakazy i zakazy. Zbawienie bezwarunkowe zbrodniarza, bez względu na jego grzechy i brak pokuty jest niemożliwe i byłoby niesprawiedliwe względem tych, którzy są posłuszni Bożemu prawu.
Walczyć o prawdę W mojej ocenie tylko miłość rodzicielska może aspirować do miłości bezwarunkowej, która ma moc miłować swoje dziecko bezgranicznie. Miłuje dziecko ale nienawidzi grzech swojego dziecka. Tutaj potrzebna jest konkretna granica. Miłość Boża jest tym samym co Sprawiedliwość Boża. Miłosierdzie Boże jest tym samym co Rozum Boży. Itd.
Należy zapamiętać w swoim własnym interesie, że Pan Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze, ale po SWII ,,nie poruszają,, tego tematu.