V.R.S.

Przeciw judaizantom - ich autorytety i błędy (2)

"Absurdem jest wyznawać Jezusa Chrystusa i judaizować. Albowiem to nie chrześcijaństwo przyjęło judaizm, lecz judaizm chrześcijaństwo, tak by każdy język, który wierzy mógł zostać zebrany razem do Boga".
(
Św. Ignacy Antiocheński - List do mieszkańców Magnezji, 10.1)
-----

I. W poprzednim odcinku pokazano przykład posoborowego judaizowania na przykładzie pewnego publicysty, tu i ówdzie uchodzącego za "autorytet". Oprócz podanych tam przykładów pan Tomasz Terlikowski wyznaje posoborową wiarę w tzw. "holokaust". “Kompletnie niezrozumienie wśród części z Polaków, mam nadzieję, że naprawdę nielicznej (...) czym był holokaust” – zagrzmiał ongiś. No dobrze, można powiedzieć, to jakiś tam publicysta, jednak wiarę tę wyznają dziś i watykańscy notable.
W niedawnym wywiadzie, publikowanym także przez polskojęzyczne pudełka rezonansowe wyznał ją Eminencja Koch (por. np.), w ramach kontestacji święceń biskupich w Econe, w lipcu bieżącego roku.
Na absurdalne samo w sobie, bo zakładające obłędną tezę, pytanie “Czy powiedziałby zatem Ksiądz Kardynał, że brak gotowości do wyciągnięcia teologicznych wniosków z Auschwitz – nazistowskiej próby historycznego unicestwienia Żydów – prowadzi w przypadku Bractwa św. Piusa X do swego rodzaju teologicznego unicestwienia judaizmu, mianowicie wtedy, gdy twierdzą oni, że „Stare Przymierze zostało ostatecznie unieważnione”?
odpowiedział: “Oczywiście. Ale Stare Przymierze istnieje przecież już w Starym Testamencie. Dlatego też należy się obawiać, że w Bractwie św. Piusa X odgrywają już pewną rolę tendencje marcjonistyczne. Po drugie, judaizm jest glebą na której zrodziło się chrześcijaństwo. Nie wiem, jak można odnosić się do chrześcijaństwa, wykluczając z historii własną matkę.”, dodając: “Uważam jednak wizję Bractwa św. Piusa [na temat judaizmu talmudycznego] za anachroniczną w świetle Holokaustu. “

II. Warto zatem przypomnieć, także na potrzeby dyskusji z "judeochrześcijanami" czym był i czym dla katolika jest "holokaust". Opowie o tym Doktor powszechny Kościoła, św. Tomasz z Akwinu:
(a) “Napisano w Księdze Kapłańskiej 1: Kapłan złoży w ofierze to wszystko i spali na ołtarzu, w holocaustum, całopaleniu i na najmilszą woń dla Pana (…) Najgłówniejszą ofiarą jest Chrystus, który samego siebie wydał za nas w ofierze i dani na wdzięczną wonność Bogu (Ef 5,2). Z tego powodu wszystkie inne ofiary w starym Prawie były ofiarowane jako zapowiedź tej szczególnej i najważniejszej ofiary – niedoskonałe zapowiadające doskonałe. Stąd też Apostoł mówi (Hbr 10,10-11), że kapłan starego Prawa często ofiarowywał te same ofiary, które nie były w stanie zgładzić grzechów, lecz Chrystus ofiarował jedną ofiarę za grzechy, raz na zawsze. (…) Były trzy rodzaje ofiar. Była ta, w której ofiara zostawała całkowicie pochłonięta przez ogień, nazwano ją holocaustum, to jest całopalenie. Albowiem ten rodzaj ofiary był ofiarowany Bogu szczególnie by okazać cześć Jego majestatowi, miłość Jego dobroci, oznaczała stan doskonałości odnośnie wypełnienia rad. (…) Holocaustum było najdoskonalszym rodzajem ofiary.”
(ST I-II q. 102, a. 3, 8, 9)
(b) “Człowiek ma Bogu składać ofiarę z powodu trzech rzeczy. Po pierwsze, na odpuszczenie grzechów, przez które odwraca się od Boga (…) Po drugie, by człowiek został zachowany w stanie łaski, na zawsze przylgnąwszy do Boga, w którym jest jego pokój i zbawienie. (…) Po trzecie, aby duch człowieka został doskonale zjednoczony z Bogiem, co następuje najbardziej doskonale w chwale. Stąd też, w starym Prawie, było składane całopalenie, tak zwane ponieważ całkowicie spalane, jak w I Rozdziale Księgi Kapłańskiej. Te [skutki] zostały nam dane przez człowieczeństwo Chrystusa. (…) Sam Chrystus zatem jako człowiek był nie tylko kapłanem, lecz również doskonałą żertwą, będąc jednocześnie żertwą za grzech, żertwą za pokój i całopaleniem.”
(ST III, q. 22, a. 2)
(c)“W Starym [Prawie] (…) pewne ofiary, będące całopalnymi, były nazywane najświętszymi. Te były zwane holocaustum od słowa holos oznaczającego całe oraz kauma oznaczającego kadzidło. (…) Gdy coś jest oddawane całkowicie, nie zostawiając niczego dla siebie, jest nazywane całopaleniem. Dar ofiarny sprawiedliwego namaszcza ołtarz tłustością, a przyjemny jej zapach unosi się przed Najwyższego (Syr 35,5). Mówi tłustością, ponieważ całopalenie jest palone i wydaje woń oraz dlatego że tłuszcz posiada silniejszą woń. A ten kto składa bardziej nabożną ofiarę jest tym bardziej miły. Można to odnieść również do ofiary Chrystusa, który cały złożył siebie na ołtarzu Krzyża.” (Komentarz do Psalmu 19)
(c) “Trzy śluby [zakonne] są w oczach Bożych nie tylko ofiarą, lecz również całopaleniem, które było w Prawie najmilszą ofiarą. Toteż Grzegorz (VIII Homil. secundae partis super Ezech) mówi: “Gdy człowiek ślubuje Bogu jedynie część tego co posiada, składa ofiarę. Jednakże, gdy składa wszystko co posiada, wszystko co miłuje i swe całe życie Bogu wszechmogącemu, jest to całopalenie.” (Liber contra impugnantes Dei cultum et religionem, Pars I)

Zobaczmy jeszcze w jakim znaczeniu używał słowa “holokaust” (całopalenie) papież czasów II wojny światowej – Pius XII:
(a) “Niech to co Ojcowie Kościoła głosili o chwale i zasługach dziewictwa będzie zaproszeniem, pomocą i źródłem siły dla tych, którzy złożyli ofiarę by wytrwać w stałości i nie zabrać ani nie rościć dla siebie nawet najmniejszej cząstki całopalenia jakie złożyli na ołtarzu Bożym” (Pius XII – Sacra Virginitatis)
(b) “To Ona, wolna od grzechu osobistego i pierworodnego, zawsze najściślej zjednoczona z swym Synem, ofiarowała Go na Golgocie Ojcu Przedwiecznemu, wraz z całopaleniem swych praw macierzyńskich i macierzyńskiej miłości jako nowa Ewa” (Pius XII – Mystici Corporis Christi)

Jak widać, w znaczenie dosłownym holokaust był ofiarą Starego Prawa. Ofiara ta wygasła wraz ze Ofiarą Chrystusową. Po drugie, jako figura zapowiadał najmilszą Bogu Ofiarę Chrystusową: “Całopalenia Starego Prawa zapowiadały wielką i doskonałą ofiarę, którą Jezus, Najwyższy Kapłan Nowego Prawa i prawdziwy Baranek Boży, miał złożyć jako dopełnienie wszystkich krwawych ofiar pierwszego przymierza” (The Catholic Encyclopedia, hasło: Holocaust). Nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie… O ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu. I dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw, popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy. (Hbr 9,12-15). To na obecny Izrael Boga (Ga 6,16) czyli Święty Kościół powszechny – katolicki, którego chlubą jest Krzyż Chrystusowy (Ga 6,14) a nie cienie dawno przeminionych niedoskonałych ofiar całopalnych zstępuje Boży pokój i miłosierdzie.
Po trzecie, w znaczeniu mistycznym, obok Ofiary Chrystusa, także miłą Bogu ofiarę współcierpienia Najświętszej Marii Panny w Męce Chrystusowej oraz miłą Bogu żertwę osób poświęcających się Bogu (konsekrowanych, składających śluby wyrzeczenia się siebie). W tym ostatnim znaczeniu m.in. używał określenia całopalenie papież Pius XII, nie pozwalając sobie na używanie tego słowa w znaczeniu przyjętym przez obcą katolickiej religię i ideologię.

III. Owa "nowa teologia" po "Holokauście", która charakteryzuje Kościół Posoborowo-Synodalny zakłada nową, wcześniej niespotykaną (poza kręgami heretyckimi) propozycję tj. że żydzi, mimo odrzucenia Boga objawionego w Jezusie Chrystusie, posiadają nadal ważne przymierze z Bogiem. Teologię tę i "ekumenizm" w stosunku do talmudyzmu widać już na etapie nowego rytu Pawła VI - Novus Ordo Missae, który w modlitwie wielkopiątkowej za talmudycznych żydów mówi:
"Módlmy się za Żydów, do których przodków Pan Bóg przemawiał, aby pomógł im wzrastać w miłości ku Niemu i w wierności Jego przymierzu. Wszechmogący, wieczny Boże, Ty dałeś swoje obietnice Abrahamowi i jego potomkom; wysłuchaj łaskawie prośby swojego Kościoła, aby lud pierwszego wybrania mógł osiągnąć pełnię odkupienia."

Jak widać tekst ten, obok istnienia przymierza żydów talmudycznych z Bogiem zakłada też, na wzór "niepełnej komunii" z Kościołem Posoborowym wspólnot heretyckich, "niepełne odkupienie" żydów.

Przymierze i Prawo Mojżeszowe, wraz ze śmiercią Chrystusa na Krzyżu, stanowiącą jego zwieńczenie i ustanowieniem Nowego Przymierza / Nowego Prawa wygasło, podobnie jak jego ofiary. Żydzi odrzucili swe wybraństwo, sprzeciwiając się zapowiedzianemu przez Stare Przymierze Mesjaszowi – Objawieniu Bożemu w Jezusie Chrystusie. Jak podsumowuje L. Ott w swoim podręczniku: Podstawy dogmatów katolickich "Na Krzyżu Chrystus dopełnił budowy Kościoła. Stare Przymierze ustało i rozpoczęło się Nowe Przymierze przypieczętowane Krwią Chrystusową".
Jak naucza Pismo: Ponieważ zaś mówi o nowym [Przymierzu], pierwsze uznał za przestarzałe; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zniszczenia (Hbr 8, 12-13). Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą – dziedzicami (Ga 3,28-29) On, który obie części uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur – wrogość. W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój, i jednych, jak i drugich znów pojednać z Bogiem w jednym Ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości. (Ef 2) Kresem bowiem Zakonu jest Chrystus ku sprawiedliwości każdego wierzącego (Rz 10,4).
Tak też naucza Kościół: Wielki Piątek “obalił (…) świątynię i jej ołtarze, zniósł Prawo i Proroków, zniszczył królestwo i kapłaństwo, zmienił wszystkie wasze święta w wieczystą żałobę.” (Św. Leon WielkiDe passione Domini, Sermo III (LIV): Hoc mane vobis templum et altaria diruit, legem et prophetas ademit, regnum et sacerdotium sustulit, in luctum aeternum omnia vobis festa convertit). Wielki Piątek “obalił (…) świątynię i jej ołtarze, zniósł Prawo i Proroków, zniszczył królestwo i kapłaństwo, zmienił wszystkie wasze święta w wieczystą żałobę.” (Św. Leon Wielki – De passione Domini, Sermo III (LIV): Hoc mane vobis templum et altaria diruit, legem et prophetas ademit, regnum et sacerdotium sustulit, in luctum aeternum omnia vobis festa convertit). “Przyciągnąłeś wszystko ku Tobie, gdyż zasłona świątyni rozdarła się, zaś Święte świętych przestało istnieć dla tych niegodnych najwyższych kapłanów, tak że zapowiedź zmieniła się w Prawdę, proroctwo w Objawienie, prawo w Ewangelię” (Sermo LIX). “Pan oddał ducha, owa mistyczna zasłona, która wisiała wcześniej i oddzielała wewnętrzną część Świątyni i jej święty przybytek została nagłą mocą rozdarta od góry do dołu, gdyż Prawda zastępowała figury, zaś poprzednicy stali się zbyteczni w obecności Tego, którego zwiastowali. (Sermo LXVII / Sermo LXVIII)
Jeszcze na krótko przed rewolucją “posoborową” Pius XII naucza w Mystici Corporis Christi w ciągłości z odwiecznym nauczaniem Kościoła Świętego: “Przez śmierć Odkupiciela przestał istnieć Stary Zakon, a na jego miejscu Nowy Zakon powstaje. Wtedy to Krwią Chrystusową poświęcony został dla całego świata Zakon Chrystusowy ze swoimi tajemnicami, ustawami, obrzędami i ustanowieniami. Podczas gdy Boski Zbawiciel głosił słowo Boże w ciasnych granicach jednego kraju – posłany był bowiem tylko do owiec Izraela, które były zginęły – (Mt 15, 24) – wtedy żyły obok siebie Stary Zakon i Ewangelia, lecz na drzewie krzyża swego Pan Jezus zniósł Stary Zakon przykazań i przepisów (Ef 2, 15), przybił do krzyża cyrograf Starego Zakonu (Kolos 2, 14), ustanawiając we Krwi swojej, przelanej za cały rodzaj ludzki, Nowy Zakon (Mt 26, 28). “Wtedy to, powiada św. Leon Wielki, głosząc naukę o krzyżu, wtedy to stała się ta oczywista zmiana Starego Zakonu na Ewangelią, Synagogi na Kościół, wielu ofiar na jedną Ofiarę, aby wraz ze śmiercią Pana owa mistyczna zasłona, która broniła przystępu do głębi świątyni i tajemnic najświętszych, rozdarła się od góry do dołu pod działaniem jakiejś gwałtownej, błyskawicznej siły”. Na krzyżu zatem umarł Stary Zakon (i miał się zaraz po pogrzebie swoim stać śmiercionośnym), aby ustąpił miejsca Nowemu Zakonowi, dla którego Chrystus Pan wybrał w Apostołach odpowiednie swoje sługi (2 Kor 3, 6)”
Żydzi odrzucający Chrystusa nie są zatem narodem wybranym. Zrozumiejcież tedy, że ci są synami Abrahama, którzy są z wiary… Wszyscy bowiem jesteśmy synami Bożymi przez wiarę w Chrystusa Jezusa (Ga 3) W Chrystusie Jezusie ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie, ale nowe stworzenie. A nad wszystkimi, którzy się tego prawidła trzymają, i nad Izraelem Bożym pokój i miłosierdzie (Ga 6,15-16). Napisane jest, że Abraham miał dwóch synów, jednego z niewolnicy, a drugiego z wolnej. Lecz ten, który był z niewolnicy, według ciała się narodził, a który z wolnej, dzięki obietnicy. A jest to powiedziane przez alegorię: są to bowiem dwa przymierza. Jedno z góry Synaj, rodzące na niewolę: i to wyobraża Agar… Ale Jeruzalem górne wolne jest i ono jest matką naszą… My, bracia, na wzór Izaaka jesteśmy synami obietnicy… Cóż bowiem powiada Pismo: Wyrzuć niewolnicę i syna jej, bo nie będzie dziedzicem syn niewolnicy z synem wolnej. Przeto, bracia, nie jesteśmy synami niewolnicy, ale wolnej (Ga 4,22-31)
Św. Tomasz z Akwinu w Komentarzu do Listu do Galatów (Lectio IX, nb. 272), nawiązując do tego obrazu przedstawionego przez św. Pawła czyli Izmaela – syna niewolnicy (synagogi) oraz Izaaka – syna wolnej (Kościoła) oraz prześladowania Izaaka przez Izmaela, pisze: “jest jeszcze kwestia jak dzieci według ciała prześladowały i prześladują dzieci według ducha. Na to jest odpowiedź, że od początku pierwotnego Kościoła żydzi prześladowali chrześcijan, jak to jasno wynika z Dziejów Apostolskich, i czyniliby to samo nawet teraz, gdyby byli w stanie”
Uroczyste lex orandi Kościoła głosi (Akt Poświęcenia Rodzaju Ludzkiego Najśw. Sercu Jezusowemu – Leon XIII, 1899): Respice denique misericordiae oculis illius gentis filios, quae tamdiu populus electus fuit; et Sanguis, qui olim super eos invocatus est, nunc in illos quoque, redemptionis vitaeque lavacrum, descendat tj. mówi o “synach narodu, który kiedyś był ludem wybranym“, wzywając: “Niechaj spłynie i na nich, jako zdrój odkupienia i życia, ta Krew, którą oni niegdyś wzywali na siebie.”

IV. Jak należy dodać cytowana wyżej nowa liturgia posoborowa, w tym nowa wersja modlitwy wielkopiątkowej za żydów jest całkowicie zgodna z żydowskim oczekiwaniem uznania ważności ich przymierza z Bogiem na przekór odkupieńczej Męce i Śmierci Chrystusa oraz odrzuceniu przez żydów powszechnego Nowego Przymierza (nie rozróżniającego między Żydem a gojem), co jest oczywiście niezgodne z zasadami Wiary Katolickiej. Oczekiwaniem potwierdzonym przez wynurzenia Karola Wojtyły w Moguncji, w roku 1980, w ramach próby dogmatyzacji i rozwinięcia deklaracji Nostra Aetate oraz dalsze ich uzupełnianie (opisane w cyklu Jan Paweł II i judaizm). Taka konstrukcja pozwala żydom uznawać nową liturgię, w przeciwieństwie do starej liturgii za zgodną z założeniami współczesnego projektu religii uniwersalnej proponowanego gojom czyli tzw. noachizmu czy też noachidyzmu.
Obecnym głównym rozsadnikiem noachizmu są USA (por. np.) oraz sekta Chabad Lubawicz. Jego zasady programowe zostały wyłożone przez “Platona” włoskiego masońskiego Risorgimento i związanej z nim emancypacji żydowskiej Eliasza Benamozega (zm. 1900). W swoim “opus magnum” Izrael i ludzkość wyłożył on projekt nowej uniwersalnej religii opartej o judaizm talmudyczny (a zatem fałszywej i bluźnierczej wobec religii chrześcijańskiej), opierający się na “zniuansowaniu” w drodze kabalistycznej interpretacji zawartych w Talmudzie elementów skierowanych przeciw gojom a zatem przedłożenie gojom wiodącej roli żydowskiej jako wciąż narodu wybranego w wersji bardziej dla nich strawnej. Pisze on zatem:
“Z powodu braku zrozumienia (czy też, w każdym wypadku, należytego docenienie) dwojakiej religii jaką zakłada judaizm – świeckiej, czy też noachidzkiej religii ludzkości oraz kapłańskiej religii Izraela – założyciele chrześcijaństwa, pragnąc na przekór wszystkiemu wypełnić obietnice uniwersalnej religii w Świętych Księgach, najpierw wahali się przez jakiś czas między dwoma przeciwnymi kierunkami: narzuceniem wszystkim mozaizmu oraz zniesieniem go, nawet dla Izraela (…) Współistnienie dwóch różnych wyrazów jednego kodeksu – czy, jak kto woli, dwóch form jednej religii posiada precedens w religijnym zjawisku wcześniejszym niż mozaizm, które historycy znaleźli w wielu miejscach (…) Całe prawo Mojżeszowe ukazuje Żydów jako kapłanów rodzaju ludzkiego (…) To co powinny zrobić te ludy [tj. goje[ to powrót do religii, której nigdy nie powinny porzucać, to jest noachizmu. (…) Chodzi o przestrzeganie przez gojów starożytnej religii Noego, jedynej religii obowiązującej tych, którzy nie są Izraelitami. (…) Majmonides oświadcza, że jeśli noachida, przestrzegając własnego kodeksu, pragnie wypełnić jakieś nakazy judaizmu, nie należy mu w tym przeszkadzać (…) Choć judaizm brzydzi się jakimkolwiek rozwadnianiem swego monoteizmu, mimo to oświadcza że noachidzi nie popełniają bluźnierstwa, jeśli w swym kulcie łączą inne byty, siły czy bóstwa z Bogiem, najwyższym Stwórcą, albowiem, według cytowanej już żydowskiej formuły (…) “Noachidzie nie jest zabronione łączenie innych “bogów” z kultem jednego Boga.”
“Mozaizm (…) uświęcił prawo noahidzkie, autentyczne prawo katolickie (powszechne) i uniwersalną religię.”
W tekście programowym Benamozega przewijają się też motywy akcentowane w “posoborowej” propagandzie dialogu międzyreligijnego (m.in. wojtyłowe “Kto spotyka Jezusa spotyka judaizm”) tj. zachowujący wieczną ważność, także post-biblijnej sukcesji talmudycznej judaizm, pozostaje podstawą innych religii:
“Chrześcijanom musimy objaśniać prawo noachidzkie, to jest powszechne, które judaizm tak starannie zachował, będące punktem wyjścia chrześcijaństwa i dynamiczną siłą stojącą za jego głoszeniem w świecie (…) Te dwie religie (tj. judaizm talmudyczny i chrześcijaństwo) są i będą siostrami (…) Dlaczegóż judaizm i chrześcijaństwo nie mają połączyć swych wysiłków, mając na uwadze religijną przyszłość ludzkości? Dlaczego chrześcijaństwo ma uważać za trudną współpracę z tą religią, z której pochodzi, której fundamentalną prawdę uznaje i która posiada, nawet w wyższym stopniu, wszystkie cechy z których jest tak dumne? (…) Do chrześcijaństwa należy zaszczyt podjęcia głównej próby stworzenia powszechnej religii, lecz chrześcijaństwu należy również przypisać odpowiedzialność za niepowodzenie.”
“Za chrześcijaństwem i islamem, z ich wspaniałościami i skazami, za Jezusem i Mahometem, odnajdujemy judaizm z jego świętym prawem, jego planem dla ludzkości, jego nadziejami na odnowę i powszechne braterstwo. Jakże inny byłby świat, gdyby zamiast przywiązywać się niemal wyłącznie do problematycznej osoby Jezusa, tworząc w ten sposób nową mitologię na ruinach starej, chrześcijaństwo podjęło i przyswoiło prawdy hebraizmu (które Nazarejczyk, dobry Żyd, który nie śnił o założeniu konkurencyjnego kościoła, bez wątpienia pragnął propagować), gdyby zamiast zrywać naturalne więzi, które powinny je jednoczyć z Izraelem, współpracowało wraz z Izraelem w tworzeniu wielkiej rodziny ludzkiej, której różne ludy są równie drogie Ojcu w Niebie!”
Główną i zasadniczą przeszkodą jest zatem chrześcijańska prawda wiary o tym że Nowe Przymierze zastąpiło Stare i że to chrześcijanie są obecnie ludem wybranym i kapłańskim, niezależnie czy pochodzą z Żydów czy nie-żydów (por. np. wykład św. Pawła w Liście do Galatów). Pisze o tym Benamozeg następująco:
“Czy nie jest uniwersalna wiara chrześcijańska, która zastępuje narodową wiarę żydowską? Nie. Jest zerwaniem związku dwóch idei, które nigdy nie przestały współistnieć wśród żydów poświęcając drugą pierwszej: jest utopieniem Izraela, ludu kapłańskiego, przez gojów, którzy odtąd stają się, przez swą wiarę w Jezusa, jedynym prawdziwym ludem Bożym. Pytaliśmy właśnie czy judaizm jest uniwersalną religią i odpowiedzieliśmy twierdząco. (…) To dla zachowania i ustanowienia uniwersalnej religii judaizm przetrwał, walczył i cierpiał. To z tą uniwersalną religią i przez nią judaizm jest skazany na triumf. (…) Podkreślmy najpierw że ustanowienie uniwersalnej religii, ostateczny cel judaizmu, stworzyło konieczność wyjątkowej surowości i ścisłości jeśli chodzi o cechy żydowskiego życia religijnego. (…) Idiosynkratyczna religia żydowska była środkiem ochrony i realizacji autentycznej religii uniwersalnej czy też noachizmu, jak nazywają go rabini.”
Prawda ta została rozmontowana w drodze rewolucji posoborowej dialogu międzyreligijnego i a do jej zastąpienia wymyślono pogardliwe określenie: “teologii zastąpienia”.
Jak należy podkreślić, na proces tworzenia się nowej uniwersalistycznej religii, na podstawie sytuacji w Europie i USA pod koniec XIX w., zwracał uwagę ks. Henryk Delassus w cytowanej już tu książce Spisek przeciw chrześcijaństwu:
“system gnostycki, w swej najdoskonalszej formie, był jedynie “Kabałą żydowską zaadaptowaną do szczególnego celu to jest przeniknięcia rodzącego się chrześcijaństwa aby je zniszczyć”. Jak możemy zobaczyć, miał te same cele, do których dąży obecnie Universal Israelite Alliance, które z kolei chce” zinfiltrować” chrześcijaństwo by spowodować jego rozmycie. (…) Dziś doktryny Kabały żydowskiej można znaleźć w masońskich emblematach i ozdobach (…) Biskup [Meurin] konkluduje: “Judaizm, apostazja, grzechy i żądze, pod najwyższym kierownictwem Lucyfera, wznoszą się razem by zaatakować Niebieskie Jeruzalem””
“Mają oni w zamyśle dominację. Aby ustanowić tę dominację nie wystarczy unicestwić w sercach ludzi patriotyzm, jest konieczne i najwyższej wagi by wykorzenić w ich sercach wiarę religijną. Jest tak, gdyż nic nie daje człowiekowi większej godności i niezależności niż jego zjednoczenie z Bogiem przez wiarę i miłość. Jest konieczne by popychać ludzi w to co jeden z nich trafnie opisał jako “Kościół religijnego wolnomyślicielstwa”. Zwróćcie uwagę na to powiązanie: wolnomyślicielstwo i religia. Wiedzą, że człowiek jest z natury religijny i nie są w stanie zniszczyć jego natury. Dlatego muszą zadowolić się poprowadzeniem ludzi wszystkich religii w wieloznaczną religijność, w której każdy wierzy w to co chce wierzyć oraz oddaje Bóstwu kult, który uważa za stosowny. “Każdy, według własnego sumienia, zachowa praktyki kultu jednego niematerialnego Boga lub zreformuje je zgodnie z zasadami liberalnego i humanitarnego judaizmu”. Dzięki wspaniałości tej “wolności praktycznej (…) rozkwitnie postęp i uniwersalna religia wyłoni się bez prawdziwego niepokojenia żadnego sumienia (Israelite Archives, III, pp 118-19) (…) W miejsce prawdziwego katolicyzmu “liberalny i humanitarny judaizm” pragnie by Kościół Katolicki został dostosowany do jego formy: katolicki, ponieważ każdy będzie mógł do niego wejść i każdy będzie w zgodzie, albowiem nie będzie on narzucał żadnych dogmatów. ” Przede wszystkim niezbędne jest wyraźne oddzielenie moralności, która przynależy do wszystkich, od dogmatu religijnego właściwego każdemu wierzeniu” (Israelite Archives, XI, s. 504, 1867).”
Zwróćmy uwagę na zbieżność diagnozy z programem noachidyzmu Benamozega, także w warstwie semantycznej tj. “katolickość” nowej, opartej na zreinterpretowanym talmudyzmie religii. Ks. Delassus pisze dalej:
“Uczynienie wszystkich państw starego i nowego świata departamentami jednej i tej samej republiki, podporządkowanie wszystkich narodów władzy jednego Konwentu jest tylko jedną stroną planu, który opracowała ukryta Potęga kierująca sektą żydo-masońską a przez nią ruchem rewolucyjnym. Cały plan został ujawniony w Archives Israelites w stylu, który wyraża cały charakter ducha: “Tak jak Jezus zastąpił ustanowione bóstwa i założył swoją najwyższą obecność na łonie Rzymu, tak też mesjanizm nowych dni musi się urodzić i rozwinąć niczym Jeruzalem nowego porządku, święcie usadowione między Wschodem a Zachodem, które musi zastąpić podwójne miasto cezarów i papieży”. (…) Jerozolimą nowego porządku, którą ma zająć miejsce miasta Papieży jest mesjanizm nowych dni, który teraz przeanalizujemy. (…) Czym jest ów mesjanizm nowych dni? Archives Israelites oraz Israelite Universelle wyjaśniają to nam: to transformacja judaizmu, która uczyni z niego religię wszystkich ludów rządzonych przez jeden Konwent. (…) Postępowcy (…) pragną nie tylko transformacji judaizmu, jego dostosowania do potrzeb epoki, mają również ambicję by być zaczynem w łonie ludzkości. Nacjonalista Klubert mówi o tym w swej książce (…): “wobec rabinicznego judaizmu czy też talmudyzmu powstaje nierabiniczny judaizm zreformowany, przygotowany przez Mojżesza Mendelsona. Judaizm ten ulegnie transformacji, według wszelkiego prawdopodobieństwa, w czysty deizm lub religię naturalną, której członkowie nie będą musieli należeć do plemienia żydowskiego”. A ku czemu zmierza ten prozelityzm? “Każdy, według swego sumienia, zachowa praktyki kultu sprawowanego dla jedynego, niematerialnego Boga lub zreformuje je według zasad liberalnego i humanitarnego izraelityzmu. Poprzez wykonywanie tej wolności praktycznej nastąpi postęp i wyłoni się uniwersalna religia bez niepokojenia poszczególnych sumień”. (…) Liberalny i humanistyczny izraelityzm jest zatem tym co ma się stać religią żydowską. I jest tym co najbardziej aktywni, postępowi Żydzi, czyli Alliance Israélite Universelle proponują ludziom wszystkich religii i wszystkich krajów, i mają nadzieję że ją przyjmą. Ten ruch podejmuje na całym świecie bardzo wielki wysiłek aby przywieść cały rodzaj ludzki do tej religii humanitarystycznej. (…)
Dzieci edukowane w ignorancji prawd religijnych należą faktycznie do liberalnego i humanitarnego izraelityzmu, są gotowymi do wykorzystania elementami „religii uniwersalnej” tego „katolicyzmu”, który pozwoli na dopełnienia przeznaczenia Izraela. (…) Zadaniem jakie przyjęło do wykonania Alliance Israélite Universelle, aby przygotować budowę Świątyni, jest zatem wprowadzenie do katolicyzmu i tego co pozostaje stałe w innych religiach elementów, które poprowadzą do ich splecenia w niejasną religijność humanitarną. Dogmaty tworzą, jak należy powiedzieć, ramy religii, i to poprzez nie wyróżniają się i oddzielają się one od siebie. Wielki wysiłek apostołów „religii humanitarnej” musi zatem być skupiony na doprowadzeniu do ich usunięcia. I tak się już dzieje.”
Powyższe wyjaśnia uderzenie w Kościół Katolicki, którego przykłady opisano na wstępie tego tekstu. Jeśli chodzi zaś o związki między ideologią “noachizmu” a masonerią to zwraca na nie uwagę sam jego ideolog Benamozeg w swojej pracy. Kluczem do reinterpretacji talmudyzmu w celu utworzenia platformy noachizmu czyli religii uniwersalnej ma być bowiem Kabała:
“Czyż możemy być zdziwieni, że judaizm oskarża się o tworzenie pewnego rodzaju masonerii? Jest pewne iż teologia masonerii jest dość podobna do tej Kabały. Z drugiej strony, staranne zgłębienie literatury rabinicznej z pierwszych wieków ery chrześcijańskiej dostarcza licznych dowodów, że hagada była popularną formą wiedzy tajemnej, której metody inicjacyjne uderzająco przypominają masonerię. (…) Niezmordowanie powtarzamy, że Kabała zawiera klucz do fundamentalnych problemów nowoczesnej religii. Jednocześnie dostarcza ona rozwiązania trudności napotykanych przez wiele wzajemnie wrogich sekt chrześcijańskich dzielących troskę o reformę chrześcijaństwa. (…) Na przykład chrześcijańska doktryna o Trójcy przemieniła w różne osoby to co było dla kabalistów Bożymi atrybutami.”
“Pierwszy apostoł” noachizmu czyli Aime Palliere w przedmowie do powyższego manifestu Benamozega dodaje:
“Benamozeg jest znany przede wszystkim jako kabalista (…) Kluczowe jest zauważenie, że Kabała, którą Benamozeg zawsze uważał za “najbardziej uprawnioną teologię w judaizmie” – nie jest zwykłą masą przesądów i infantylizmów, zdolnych do wprowadzenia poważnego zamętu do religii, której ma służyć. Jest raczej systemem filozoficznym, mającym więcej niż jeden punkt styczności z platonizmem i innymi systemami, którym człowiek w rodzaju Benamozega był w stanie dogłębnie pojednać z nowoczesną kulturą. (…) Ta teologia ezoteryczna, która dla rabina Benamozega jest autentyczną tradycją żydowskiej doktryny religijnej, podobnie jak Talmud stanowi zbiór autentycznej religijnej postawy żydowskiej, nadaje zatem głębokie znaczenie wszystkim nakazom żydowskim, całej żydowskiej liturgii (…) Z perspektywy religijnej zatem cała ludzkość jest zorganizowana w bardzo rzeczywistą jedność, choć z konieczności zakłada ona wiele różnorodności. Judaizm jest kamieniem probierczym, punktem ogniskowym wszelkiej religii i inne rodzaje kultu są z nim powiązane a zatem uprawnione w takim stopniu, w jakim są wierne jego zasadom. (…) Pełen ufności w religijne przeznaczenie Izraela, Eliasz Benamozeg gorliwie pracował by przygotować pojednanie chrześcijaństwa i judaizmu, co było najwyższym przedmiotem, który nadawał szczególnej energii jego działalności (…) Widział w chrześcijaństwie i islamie nie tylko religie jako takie (…) lecz opatrznościowy krok ku ustanowieniu owej uniwersalnej religii, którą prorocy Izraela głosili ludzkości.”
Oczywiście nowa uniwersalistyczna religia nie może współistnieć z chrześcijaństwem w jego prawdziwej tj. katolickiej postaci, dlatego przystąpiono energicznie do jego demontażu, poprzez demontaż kolejnych barier i murów obronnych. Ryt rzymski Mszy Świętej i innych Sakramentów należał do najważniejszych z nich. Dlatego lobby żydowskie tak starannie przepracowało okres przygotowania do “soboru”, samego “soboru” i okres “posoborowy”, i dlatego brat Buan w duchu braterstwa, przy pomocy “integralnego humanisty” Montiniego zdemontował liturgię i sakramentalne ryty Świętego Kościoła Rzymskiego, zaś w późniejszych dekadach ów demontaż był pilnie strzeżony, za co Abraham Foxman mógł wyrazić wdzięczność, podobnie jak odnowa liturgii katolickiej budziła jego głęboki niepokój.

Podziękowania długoletniego dyrektora Anti-Defamation League B'nai B'rith - Abrahama Foxmana za uderzenie przez J.M. Bergoglio w ryt rzymski Mszy w ramach systemu posoborowego indultu (Traditionis Custodes), twitter.com, 19/07/2021: "Dziękuję ci, Papieżu Franciszku, za ograniczenie Mszy Łacińskiej, która była obraźliwa dla Żydów. Słowa mają znaczenie, gdy chodzi o uprzedzenie."
5367
Andrzej Bogusław Ryfa

Krótko i dosadnie ujął ten problem niejaki Kard Lustiger:
"Wy Chrześcijanie okradliście nas z wybraństwa" - cóż tu więcej dodać . . .

V.R.S.

Dlatego trzeba było pozmieniać to co Kościół nauczał od zarania i co wyrażał w swoim lege orandi (np. formuła Chrztu dorosłych w rycie rzymskim oraz Akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najśw. Sercu - w wersji oryginalnej, łacińskiej, bo w polskim tłumaczeniu było przekłamanie - lud, który był dawniej wybrany / quae tamdiu populus electus fuit/ przetłumaczono jako "ongiś szczególnie umiłowany").

Andrzej Bogusław Ryfa

Tak, tak - te przenoszenie akcentów,
mogą z marsza weselnego niepostrzeżenie przejść do . . .
pogrzebowego, tak, że nikt nie zauważy !