Jakub Frank - człowiek który otruł Polskę 3
Pozycja pomagająca zrozumieć sieć zniewalającą Polskę.
W opisie dodaję namiar do playlisty ze wszystkimi bieżącymi częściami nagrania.
Szwajcarski biskup mianował kobietę na stanowisko wikariusza generalnego
Wielka Nierządnica rzymska święci swój triumf.
Lampy dawno zgasły, głupie panny chrapią.
Bliski jest płacz i zgrzytanie zębów.
Krytyczne podsumowanie pontyfikatu Jana Pawła II
Nigdy nie byłem „charyzmatykiem", choć poznałem odnowę,
szajbę mszyczek uzdrowieńczych na które swojego czasu jeździłem,
szukając prawdziwej wiary której czułem głód.
Taka była moja droga wiary i nie taję tego.
Nie popełnia błędów ten co nic nie robi, nie odnajduje drogi ten,
który jej nie szuka.
Na SSPX nie pluję, ale wypominam im otwarcie to,
co jest jawną z ich strony schizofrenią duchową (nie tylko w mojej ocenie),
a na której zrozumienie potrzebowałem czasu, tak jak wymaga
go proces wychodzenia z modernistycznego łajna,
które jak skonkludowałem nadal mi towarzyszyło po kostki w SSPX,
za sprawą „una cum" rzecz jasna.
Rozumiem dlaczego tak wyglądała moja droga,
od początku od dzieciaka chcącego doświadczyć miłości Ojca w Niebie
, potem szukanie uzdrowienia w chaosie kłamstwa posoborowego,
później logicznie indult i SSPX.
Jest to bardzo logiczne i wykazuje linie woli postępu ku prawdzie
i ścieżkę radykalizowania się w tym - nie ma w tym nic dziwnego.
Co do Brauna, byłem zauroczony wręcz jego osobą, bo pragnąłem zobaczyć w końcu, usłyszeć na polskiej ziemi prawdziwego męża stanu.
Ale byłem zauroczony swoim własnym wyobrażeniem i kiedy przyszedł czas,
na odrzucenie romantyzmów, zacząłem dostrzegać poważne sprzeczności
w przedmiocie mojego patriotycznego zauroczenia...
Natomiast wywlekanie mojej drogi dla dyskredytowania mojej osoby i ośmieszenia mnie, jest z twojej strony zwyczajną podłością.
Gardzę podobnymi postawami, bo są godne pogardy.
Co do czapki biskupa - wiem jak się nazywa i dla twojej informacji,
nie tą czapkę miałem na myśli.
Nie mam problemu z tym, aby przyznać się do minionych błędów.
Natomiast ogień mój jak Bóg da nie zgaśnie.
Moja wiedza się zmienia, ale wola podążania do Prawdy i czystości z łaski Boga we mnie trwa.
Jeśli ze względu na moją przeszłość, chcesz odmówić mi prawa głosu,
musisz obłudniku odmówić jej i sobie, bo zakładam, że wczoraj się nie urodziłeś
z tym wszystkim co wiesz i że są rzeczy w twojej przeszłości o których niechętnie wspominasz.
Dla mnie każdy heretyk i w jakikolwiek sposób duchowo bratający się z heretykiem,
jest poza Kościołem Katolickim
- im bliżej jestem śmierci, tym prostsze wybieram rozwiązania.
TAK i NIE wystarcza.
I jeśli umrę, całkiem możliwe że niedługo, bez sakramentów fałszywych
i sakramentów od tych, których uważam za bluźnierców i świętokradców
idących na układ z diabłem, zakopią mnie bez żadnych obrzędów - zakończę życie w zgodzie ze swoim sumieniem.
Ciekawe jak ty odejdziesz, kimkolwiek jesteś obcy mi człowieku;
i w jakim rozrachunku z sumieniem swym przed Bogiem staniesz.
Krytyczne podsumowanie pontyfikatu Jana Pawła II
Index Librorum Falsorum Nie muszę mieć czapki biskupa aby stwierdzić, że heretyk jest poza Świętym Kościołem Katolickim i z tego to powodu z całą pewnością nie sprawuje ważnie jakiegokolwiek Katolickiego urzędu. Aktor Wojtyła od początku był modernistycznym heretykiem promowanym przez żydokomunę, więc tu, choćby „ex... Cum ex apostolatus §6".
A jeśli chcesz poodstawiać przeintelektualizowane gadki, zapraszam do polemiki ze Św. Dr. Hieronimem mówiącym „Ecclesia ibi est, ubi fides vera est".
Miało to zastosowanie w równym stopniu we wszystkich wiekach Kościoła,
niezależnie od orzeczeń ludzkich instancji - Kościół przed Bogiem był wyłącznie tam, gdzie prawdziwa wiara, bo inaczej być nie może - to własność niezbywalna,
jak dla rybek woda. I o ile w przeszłości również byli przebierańcy i uzurpatorzy,
to jednak nie doszło do zerwania z Nauczaniem Kościoła, jak to się stało
wraz z SV2, niedługo po tym jak Maryja zapowiedziała że Rzym straci wiarę
i stanie się siedzibą antychrysta.
Jeśli ktoś, jak Wojtyła, wychwala tradycje voodoo w Beninie, wychwala ONZ
czy półboga robi z Gandiego, albo ślini koran; nazywa satanistów talmudycznych
swoimi braćmi w wierze ETC. - mówię że jest przeklęty, niezależnie od milczących psów w szkarłacie i purpurze.
Nie dbam o ich konwenanse. Widzę, słyszę i nie ignoruję - mówię jak jest.
Nie interesują mnie orzeczenia psów - jeśli zgorszenie, herezje, bluźnierstwa, działania, podobnych do Montiniego, Wojtyły, czy ostatnich są jawne.
Jeśli potrzebujesz specjalnego orzeczenia od posoborowej sekty,
aby nie iść do Piekła - będziesz rozczarowany pozytywnie;
rozczarowany, bo orzeczenia takiego nie będzie,
a wynik pozytywny, jak to w badaniach - oznacza, że tam trafisz.
Francja mobilizuje 850 funkcjonariuszy policji oraz oddziały elitarne w związku z wizytą papieża Leona XIV
Ta mobilizacja po to chyba, żeby kolorowe tłumy kwiatami nie zabarykadowały trasy przejazdu...
Krytyczne podsumowanie pontyfikatu Jana Pawła II
Niemożliwym jest krytyczne podsumowanie pontyfikatu JP2,
bo nie był Papieżem (więc nie był JP2) - stąd, nie było też żadnego pontyfikatu.
Był do tego zadania od początku wyselekcjonowanym modernistą,
a jego przygotowanie aktorskie było nie do przecenienia;
był również bardzo aktywny podczas SV2.
Całą jego działalność cechuje duch antychrysta, ekumeniczny demonizm
i postawienie w miejscu Boga człowieka.
Do tej pory najbardziej bronią go w imieniu Katolików frędzle,
pejsaczyska i ich obrzyliwa trollerka,
którym trwanie mitu Wojtyły, gwarantuje bezpieczeństwo.
Ów mit jest woalem posoborowego kościoła diabła
w którego powstaniu i podtrzymywaniu mają nieoceniony udział.
Powrót prawdziwego Katolicyzmu, byłby ich końcem,
a strącenie z cokołu mordercy Świętej Wiary Chrystusowej, Wojtyły,
byłoby trąceniem pierwszego klocka domino.
Robią wszystko co mogą, lecz nie wiedzą jak blisko jest ich zagłada.
Usłysz wędrowcze, niesiony wiatrem głos.
Poza tym, słyszałaś wezwanie w tekście numeru do wyjścia z pudełka
w którym się człowiek zamknął, aby mógł przyjąć łask zdroje?
- aby mógł stać się tym, kim w zamyśle Boga przy stworzeniu miał być?
Tylko i wyłącznie tak, człowiek może stać się sobą.
Jak myślisz, co autor tekstu miał na myśli umieszczając tam „perłę"
w głębi serca każdego człowieka?
Czym ona jest?
Co do „tu i teraz" niebywale ważne to umiejscowienie
- i w Świętej Katolickiej Wierze, to termin sprowadzający na ziemię.
Tylko „Tu i Teraz" można wejść na drogę zbawienia, nawrócić się.
Tylko „Tu i Teraz" można być dobrym człowiekiem (a to jak wynika z kontekstu tylko z Bogiem)
Przeszłości w temacie nie ma, a mrzonka o jutrze to żałosna bzdura.
Tylko ta chwila się liczy, która płonie jak spadające gwiazdy.
Ta w której to piszę (i co myślę i czuję gdy to piszę) a Ty gdy to czytasz.
Za chwilę będzie to już przeszłość, ale dobre czy złe nastawienia tej chwili kształtują nas
i zapisują się w księdze życia. A stalówka notująca absolutnie wszystko
na sądu naszego godzinę, przesuwana miarowo po kolejnej karcie,
cichym dźwiękiem skrobania szepcze „Tu i Teraz".
Nie ma przed chwilą i za chwilę - jest zawsze „Tu i Teraz",
w którym z każdą niepowtarzalną sekundą bliżej jesteśmy śmierci
i podsumowania, które również zabrzmi „Tu i Teraz"
i będzie nieodwołalne.
Usłysz wędrowcze, niesiony wiatrem głos.
Jeśli kogoś zainteresuje piękne reggae, może też zainteresować się innymi treściami które udostępniam.
Pewnie domyślasz się, że nie jestem propagatorem dobroludzizmu.
Usłysz wędrowcze, niesiony wiatrem głos.
Wobec wieczności nie tak ważne jest kim byłeś i absolutnie nie ważne to, kim chcesz się stać jutro. WAŻNE TO JEST, KIM JESTEŚ TERAZ - W KAŻDYM SŁOWIE, GEŚCIE, CZYNIE - TYM WŁAŚNIE JESTEŚ.
- - - - - -
A BEZ MIŁOWANIA BOGA
NICZYM JESTEŚ.
Dokąd idziesz, tam niewątpliwie zajdziesz.
Ten tekst kierowałem w pierwszej kolejności do siebie, aby skonfrontować się z tym, jaka jest moja wiara? By zamyślić się nad tym, czym właściwie jest wiara? Zastanawiałem się nad słowami Pana Jezusa o przesuwaniu góry i o tym „co jeśli nie jest to metafora?!" Jaka jest różnica, między przesunięciem góry, a powiedzeniem zmarłemu „wstań"? albo ujęciem umierającego za dłoń i przywróceniem mu zdrowia ? Jeśli taka wiara jest owocem prawdziwej współpracy z Bogiem, TO CZYM MY JESTEŚMY I JAKA JEST NASZA „WIARA"? W miłej uchu oprawie muzycznej umieściłem naprawdę niepojęty ciężar, na serca dzisiejszego, zakłamanego świata, błądzącego po bezdrożach diabła. Konfrontacja z prawdą miażdży, ale czy nie takiego zmiażdżenia nam trzeba ? Czy nie trzeba aby stary człowiek umarł, aby narodził się nowy ? Czy ziarno nie musi obumrzeć, aby plon przyniosło ?
ks. Konstantyn Najmowicz FSSPX – Wiadomości Tradycji Katolickiej
Piszesz o zaburzeniach związanych z uznawaniem sług diabła za Prawdziwy Katolicki Kościół, łączenie się z tym duchowo i twierdzenie jednoczesne, że to dzieło Boże? Owszem, trudno nie uznać tego za srogie zaburzenia;
podobnie uważanie się za czystych, poprzez łączenie się z celebransem,
łączącym się ze sługami diabła - więc i z samym diabłem.
Zaburzenia poważne - zaiste ostra duchowa schizofrenia.
ks. Konstantyn Najmowicz FSSPX – Wiadomości Tradycji Katolickiej
Walczyć o prawdę To że nie akceptujesz, poprawia Ci nastrój ?
Bo nie zmienia to faktu, że celebrans wypowiada łączność z sługami diabła,
więc i z nim samym i łączy Cię w tym. W łączności z piekłem i jego panem mówi Ci „Dominus vobiscum" a Ty potwierdzasz przyjęcie tego ekumenizującego się z demonami ducha i odwzajemniasz, słowami „et cum spiritu tuo".
Jak można nie uznawać antychrystów i ich sług i uczestniczyć w obrzędach z nimi połączonych ?
Wiem że to niełatwe - sam byłem w podobnej sytuacji i gryzłem się z tym dłuższy czas, ale sumienie postawiło na swoim.
ks. Konstantyn Najmowicz FSSPX – Wiadomości Tradycji Katolickiej
Nawet gdyby mieli kaplic ile jest sklepów żabek,
co im to da, jeśli zostają una-cum z diabłem ?
PRZEKLĘCI ZDRAJCY ! APOSTACI !!! WYZNAWCY PANTEIZMU ! ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA YOUTUBE: youtube.com/watch …
Iluż to trwa w tym zwiedzeniu na szerokiej drodze...
Swoją drogą - któż nazywa to „kazaniem" ?
Czy nie jest to poważne nadużycie ?
Dokąd idziesz, tam niewątpliwie zajdziesz.
Krótki utwór muzyczny - przeróbka starego utworu,
z dużo lepszą jakością.
św.Katarzyna ze Sieny
Jak możesz nie rozumieć?
Jeżeli nie żyjesz Świętą Katolicką Tradycją,
która stoi na Nauce Ojców, Doktorów Kościoła (na Świętych w ogóle)
- nie masz prawa się na nich powoływać.
Nikt z posoborowego Kościoła, nie ma do tego prawa,
bo tkwi we wrogiej tym wszystkim Świętym duchowości.
Czy to takie trudne, czy lubisz sobie utrudniać?
św.Katarzyna ze Sieny
Nie potrafisz czytać ?
LEX ORANDI LEX CREDENDI.
Jeśli czystość wiary i kultu nie jest na pierwszym miejscu,
jako wyraz duchowości (bo tym wyrażana jest miłość do Boga)
- tam Bóg z pewnością nie jest na pierwszym miejscu.
NIE OSZUKUJ SIĘ.
Więc tam, gdzie JAKAKOLWIEK jedność z heretykami,
lub bratającymi się z heretykami, głosicielami posoborowego ekumenizmu,
tam wręcz bluźnierstwem jest mówienie, że Bóg jest u nich na pierwszym miejscu ! W norze wszelkiego plugastwa !
W duchowej jedności „una-cum" z przeklętymi.
Tych bogiem jest diabeł, cokolwiek by o sobie mniemali.
Dlatego wierni tworu stojącego na masońskim fundamencie antropocentryzmu,
przez to właśnie ubóstwienie człowieka, również wojtyliańskie, są poza Świętym Kościołem Katolickim i nie mają prawa, powoływać się na Prawdziwych Katolickich Świętych - ABSOLUTNIE ŻADNEGO PRAWA,
bo łechtają się sentymentalną powierzchownością ich duchowości,
a w środku są pełni modernistycznego plugastwa.
Całe posoborowie jest kościołem diabła.
Kto chce się oszukiwać - niech to robi, a będzie wołał: „Panie! Panie!" gdy śmierć ich zagarnie - i nie powiedzą że nie wiedzieli - bo oto, choćby teraz to czytają !
św.Katarzyna ze Sieny
A Ty umieściłeś?
Kierujesz się w życiu tymi wszystkimi radami, które zamieszczasz?
Czy konsekwencją umieszczenia Boga w centrum,
nie jest odcięcie się od przeklętego modernizmu?
Czy Katarzyna ze Sieny, była heretyczką jak Wojtyła(?)
Ona mówi, że Bóg na pierwszym miejscu,
ekumenizator Wojtyła i całe posoborowie mówi że człowiek.
Jak to godzisz? Myślisz że na Sądzie Bożym „jakoś to będzie"??