W roku 1930 zawitał do Japonii i "Rycerz Niepokalanej", po japońsku "Mugenzai no Seibo no Kishi". Mimo piętrzących się trudności Niepokalana pozwoliła mu wkrótce prześcignąć sześciokrotnie nakład najbardziej rozpowszechnionych pism w Japonii. Stało się to dlatego, iż skierował się on nie jak zwyczajnie inne pisma do katolików, ale do pogan, protestantów i innych niekatolików, którzy przyjęli go z początku z zaciekawieniem, potem z dziwną sympatią, a obecnie już sporo z nich doczekało się nawet łaski Chrztu św...
Zawsze mnie zastanawiał fakt dlaczego obie bomby atomowe, które zrzucono na Japonię , zrzucono właśnie na Hiroszimę i Nagasaki.Zarówno Hiroshima, jak i Nagasaki były licznie zamieszkane przez katolików. Szacuje się, że w tej drugiej miejscowości katolicy stanowili 60–70% obywateli. W wybuchach zginęły dwie trzecie chrześcijan Kraju Wschodzącego Słońca. Największym skupiskiem katolików w Japonii przed II wojną światową był region Nagasaki na wyspie Kiusiu. Miasto to oraz okoliczne wyspy i wioski stanowiły historyczne i demograficzne serce japońskiego katolicyzmu. Szacuje się, że przed wybuchem wojny oraz zrzuceniem bomby atomowej w 1945 roku, w rejonie tym mieszkało blisko dwie trzecie wszystkich katolików w kraju
Niedawno odbył się chrzest młodzieńca, imieniem Amaki, który zaczął do nas przychodzić i bezpłatnie dla Niepokalanej pracować. Potem raz powiedział: “Ja czytuję «Rycerza», więc chcę zostać katolikiem”. Zaczęliśmy go uczyć katechizmu. Rodzina jednak była temu przeciwna. Ale mimo trudności uczył się ciągle, a nawet figurkę Niepokalanej umieścił w domu, aż wreszcie i ochrzcił się. W tych dniach znowu otrzymaliśmy wiadomość, że pewien poganin w szpitalu w Osace przez “Rycerza” się nawrócił i bardzo pięknie życie zakończył. Podobnych oznak działania Niepokalanej mamy sporo i one to zachęcają nas do dalszej pracy. Niedawno temu przyszedł do nas bonza pogański. Rozmawialiśmy dużo o prawdach religijnych. Obiecał częściej przychodzić. Przyznał, że sam nie wierzy w buddyzm, a jest bonzą (pogańskim kapłanem), dlatego tylko, że ojciec jego też jest bonzą. Widać było po nim, że szczerze pragnie znaleźć prawdę...
Święty Maksymilian przebywając w Zakopanem w szpitalu z pewnym młodym żydem przekonał go do chrześcijaństwa i ochrzcił, po czym tenże żyd zmarł już jako chrześcijanin. Zasługi św. Maksymiliana można mnożyć w nieskończoność, łącznie z nawracaniem żydów.