05:07
sługa Boży

TURBOSŁAWIANIZNA - NUMERUS DUO, choć w zasadzie to PRIMUS.
(druga wersja utworu) - dla tych, którym podobał się tekst, ale wykonaniem nie byli usatysfakcjonowani. Mi ta wersja podoba się bardziej i może ktoś podzieli te zdanie.
Dalej w komentarzu leci jak w pierwszej wersji (poniżej)...
Jeśli kto obiera sobie kierunek "zbawienie", są ludzie z którymi doń nie dojdzie,
ponad wątpliwość wszelką; nawet i tacy, z którymi zadając się, traci się Bożą Łaskę.
Czy Katolik może realizować jakiekolwiek cele,
z człowiekiem który pluje na jego Wiarę i Boga niniejszym ?
Jak trwoga to do Boga, czy do demona swaroga ?
Zaprawdę, każdy dojdzie tam, gdzie idzie - a Wieczne ich mieszkanie.
Przeklęty jest los bluźnierców i wszystkich,
którzy swój los z nimi łączą.
/ Gdyby był problem ze zrozumieniem jakichś słów - poniżej tekst.
Turbo! Turbo! sławianizna,
Duma z bajek i mielizna,
Pompowanie dumy z baśni
Ma na celu Naród zwaśnić!
Miny stroją, głośno krzyczą
Na tępotę ludu liczą
Chcą im wydrzeć resztki wiary
Tym demonom nieść ofiary
Pod woalem polskiej mowy
Już scenariusz jest gotowy
Już aktorzy mowy ćwiczą
Za skuteczność ich rozliczą
Turbo! Turbo! sławianizna
Duma z bajek i mielizna
Pompowanie dumy z baśni
Ma na celu Naród zwaśnić!
W przedstawieniu tym niewąskim
Patriotyzm twierdzą krzewią
Na Proroków Boga plują
Silną Polskę nam zwiastują...
Lecz dla kogo są te dobra
Jeśli Polak wiarę odda ?
Jak Chrystusa to kuszenie
Posiądź dobra za zbawienie
Turbo! Turbo! sławianizna
Duma z bajek i mielizna
Pompowanie dumy z baśni
Ma na celu Naród zwaśnić!
Czyż jak trwoga to do Boga
Czy demona per swaroga?
Każdy dojdzie tam gdzie idzie
Chcesz dla duszy swej katuszy?
Turbo Turbo, Turbo dziura !
Która dnem się z Piekłem łączy
Gardziel czarna, nigdy syta
Tak się podróż głupich kończy
Naturalnym kusi prawem
Zdrowym jadłem i ziółkami,
Naturalnym i leczeniem,
lecz nie duszy ocaleniem
Turbo! Turbo! sławianizna
Duma z bajek i mielizna
Pompowanie dumy z baśni
Ma na celu Naród zwaśnić!
Turbo Turbo, Turbo dziura !
Która dnem się z Piekłem łączy
Gardziel czarna, nigdy syta
Tak się podróż głupich kończy.
Nie bądź głupi, nie wierz klice
Która niesie bies – swarzyce
Która Wielką Polską nęci
Do pogaństwa wzbudza chęci
Towarzyszu mej podróży
Jeśli pieśń ta ci się dłuży
Wysil się i pomyśl chwilę,
Zwróć swój wzrok na ukrainę
Czy i tam w ostatnich latach
Nacjonalizm nie był turbo ?
Czym on jest mówić nie muszę
Ktoś szykuje nam katusze.
Kto rozumny zna przyczyny
Montowania nam turbiny
Kto podsyca chorą dumę
Co za nacja? Rusz rozumem!
Turbo! Turbo! sławianizna
Duma z bajek i mielizna
Pompowanie dumy z baśni
Ma na celu Naród zwaśnić!
Turbo Turbo, Turbo dziura !
Która dnem się z Piekłem łączy
Gardziel czarna, nigdy syta
Tak się podróż głupich kończy.

1741
sługa Boży

W sam raz na Sylwusia.