Inga Wolna Świat

Ukraińcy wciąż jeżdżą po Polsce bez przeglądu technicznego

Potwierdził to sam minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Samochody na ukraińskich tablicach poruszają się po polskich drogach bez obowiązkowych badań technicznych. Zupełnie legalnie. Polak za to samo traci dowód rejestracyjny Skąd ta sytuacja? Ukraina zniosła obowiązek przeglądów aut prywatnych już w 2011 roku. Polskę wiąże konwencja wiedeńska o ruchu drogowym, zgodnie z którą uznajemy dopuszczenie pojazdu do ruchu według prawa kraju rejestracji. Skoro tam przeglądu nie trzeba, u nas też się go nie wymaga. Zestawmy to z sytuacją polskiego kierowcy. Polak bez ważnego badania technicznego traci dowód rejestracyjny i płaci mandat Polak musi spełnić normy dotyczące emisji, oświetlenia, przyciemnienia szyb i wyposażenia Kierowca z Ukrainy tych wymogów nie musi spełniać, bo jego auto formalnie "czasowo przebywa" w Polsce A skala jest ogromna. Tylko w 2022 roku wjechało do Polski około 140 tysięcy aut na ukraińskich numerach. Wiele z nich nigdy nie przeszło żadnego przeglądu. To jest realny problem bezpieczeństwa na drodze. Nikt nie wie, w jakim stanie technicznym są hamulce czy zawieszenie tych pojazdów. A jeżdżą tymi samymi drogami, co polskie rodziny. Dość uprzywilejowania dla ukraińskich kierowców! Prawo musi być równe dla wszystkich, którzy korzystają z polskich dróg. To kwestia i bezpieczeństwa, i elementarnej sprawiedliwości.
21 tys.
. Leliwa

Wystarczy Ukraińcom zerwać tablicę rejestracyjną .... tak tylko przypominam jak Słowacy to załatwili.

Urszula Rok

Na to zezwala Minister Infrastruktury Dariusz Klimczak. W takim razie to on odpowiada za wszystkie kolizje i ich skutki spowodowane przez ukrainców poruszajacych się po drodze pojazdami bez ważnych badań technicznych.
Ktoś powie: no i co z tego, co mu mozecie zrobić ?
No faktycznie, nic.